Tureckie myśliwce zmusiły do lądowania samolot Airbus A320 towarzystwa Syrian Airlines, który odbywał rejs ze stolicy Rosji do Damaszku.
W maszynie był sprzęt wojskowy i amunicja rosyjskiego producenta, "wysłane z rosyjskiej agencji (...) do ministerstwa obrony Syrii" - oświadczył premier Turcji Recep Tayyip Erdogan.
- Na pokładzie Airbusa znaleziono 12 skrzyń z elementami stacji radiolokacyjnych systemu obrony przeciwlotniczej i dokumentacją techniczną do nich. Systemy, do których części przewoził syryjski samolot, znajdują się już na uzbrojeniu armii Syrii - informuje "Kommiersant".
Część ładunku zatrzymano, a samolot z 37 pasażerami, w tym 17 obywatelami Federacji Rosyjskiej, po przeszukaniu odleciał z Ankary.
W 2003 r. USA oskarżyły Biuro Konstrukcyjne Przyrządów o dostawy broni do krajów popierających terroryzm i wprowadziły przeciwko niemu sankcje.

