Według Kremla Putin, od ponad dekady władca narodu, miał zamiar spędzić swoje 60. urodziny w gronie rodzinnym. Jednak o jubileuszu polityka nie zapomnieli ani zwolennicy, ani przeciwnicy. Szczególnie różnorodny wybór imprez w tym dniu mieli mieszkańcy Petersburgu, miasta, w którym dorastał przyszły władca Kremla. Mogli np. dołączyć do pochodu na cześć prezydenta. Albo pójść na wystawę obrazów w stylu socrealizmu pt. „Prezydent. Życzliwy człowiek". Na obrazach uśmiechnięty i dobrotliwy gospodarz Kremla przytula szczeniaka, karmi sarenkę i czule uśmiecha się do kurczaczka.
Wzmożoną aktywnością z okazji jubileuszu wykazała się kremlowska młodzieżówka Młoda Gwardia Jednej Rosji (MGJR). Jej działacze pośredniczyli w przekazywaniu „ciepłych słów" prezydentowi. W tym celu w kilku dużych miastach zostały rozlokowane ekipy filmowe MGJR. Dla mieszkańców prowincji kremlowska młodzież przewidziała możliwość zrobienia sobie zdjęcia z wielką makietą Władimira Władimirowicza. Ponadto, z inicjatywy MGJR, w szkołach miasta Taganrog na południu Rosji przeprowadzono konkurs dziecięcego rysunku „My – to Rosja, Rosja – to Putin". Pracownicy jednej z dużych firm państwowych, chcąc się przypodobać, wręczyli gospodarzowi Kremla wielką rzeźbę „poświęconą historii jego rodziny".
Urodzin Putina nie przegapiła także rosyjska opozycja i rozkręciła akcję pod nazwą „Wyślemy dziadka na emeryturę". Jej uczestnicy, z których część była ubrana w pasiaki, spotkali się wczoraj na placu blisko administracji prezydenta Rosji, w Moskwie. Głównym celem manifestacji było przekazanie prezentów Putinowi wraz z życzeniami szybszego przejścia na emeryturę. „Zalecamy dawać prezydentowi rzeczy, które mogą przydać się na »zasłużonym« odpoczynku – radioodbiornik, wąż do podlewania ogródka, kapcie, etui do okularów, viagra. Jeżeli ktoś chce mu podarować sznurek czy nóż do harakiri – proszę bardzo" – napisali organizatorzy na swojej stronie w jednym z portali społecznościowych. Manifestacja zakończyła się aresztowaniem kilku jej uczestników oraz zarekwirowaniem prezentów, wśród których był nawet zestaw do lewatywy.
Od kilku lat urodziny Putina kojarzą się z okrutnym zabójstwem opozycyjnej dziennikarki „Nowej Gaziety" Anny Politkowskiej. Jej śmierć 7 października 2006 r. miała być według opozycji „prezentem urodzinowym" dla gospodarza Kremla. Wczoraj w Petersburgu odbył się wiec poświęcony pamięci dziennikarki.
