Kilku syryjskich żołnierzy zginęło w prowadzonym przez wojska tureckie ostrzale artyleryjskim syryjskich pozycji w pobliżu przygranicznego miasta w Syrii, Tel Abjad - poinformowało Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka.
"Ten atak był natychmiastową reakcją naszych sił zbrojnych (...), które zbombardowały wzdłuż granicy cele wykryte przez radar" - powiedział szef tureckiego rządu Recep Tayyip Erdogan.
Dziś pociski moździerzowe wystrzelone z terytorium Syrii zabiły matkę i jej czworo dzieci w tureckiej miejscowości Akcakale położonej przy granicy oraz raniły co najmniej dziewięć osób. NATO oraz USA stanowczo potępiły incydent.
"Turcja nigdy nie pozostawi bez odpowiedzi takich prowokacji syryjskiego reżimu, które zagrażają naszemu bezpieczeństwu narodowemu" - podkreślił turecki premier.

