Według Centralnej Komisji Wyborczej (CKW) zagłosowało 74,2 proc. uprawnionych. Jednak białoruscy obrońcy praw człowieka twierdzą, że frekwencja w monitorowanych lokalach była niższa o 18,9 pkt proc.
Według szefowej CKW Lidzii Jarmoszynej do parlamentu weszło pięciu przedstawicieli partii politycznych: Komunistycznej Partii Białorusi, Republikańskiej Partii Pracy i Sprawiedliwości oraz Partii Agrarnej. Wszystkie te ugrupowania uważane są za prorządowe.
Pozostali deputowani to ludzie formalnie bezpartyjni, ale zdaniem opozycji związani z władzami. Są wśród nich m.in. przedstawiciele władz lokalnych, wiceminister spraw wewnętrznych i dwóch pracowników KGB.

