"Rosyjski prezydent zaszokował Zachód w ubiegłym miesiącu, kiedy powiedział reporterom, że zatwierdził plan inwanzji na Gruzję dwa lata przed rozpoczęciem konfliktu. Powiedział również, że Rosja trenowała grupy paramilitarne w Południowej Osetii. Innymi słowy, rosyjscy "obrońcy pokoju" promowali przemoc a nie zapobiegali jej" - pisze w Wall Street Journal Reinsalu.
- Władimir Putin próbuje również destabilizować sytuację wewnętrzną Gruzji. Partia prorosyjskiego miliardera Bidzinę Iwaniszwilego „Gruzińskie Marzenie”
w swoim programie wyborczym podkreśla, że z członkostwem w NATO Gruzja spieszyć się nie powinna - cytuje ministra obrony portal.W tym samym czasie rosyjskie lobby na Zachodzie oczernia obecne gruzińskie władze i przekonuje, że Gruzja nie jest jeszcze gotowa do zajęcia miejsca w zachodnich strukturach.
- Nietrudno zauważyć, że działania Rosji wyglądają na kolejną fazę antygruzińskiego planu – pisze Reinsalu i przypomina, że na tydzień przed wyborami parlamentarnymi w Gruzji, odbędą się rosyjskie manewry „Kaukaz 2012”. Rosja chce przećwiczyć swoje siły lądowe, powietrzne, graniczne i Floty Czarnomorskiej. Podobobnie było w 2008 tuż przed wojną.
