Ataki sił rządowych na Aleppo, gospodarczą stolicę i jedno z największych miast Syrii, są prowadzone chaotycznie i stanowią poważne zagrożenie dla ludności cywilnej. Na kontrolowanych przez rząd syryjski obszarach miasta często znajdowano zwłoki, głównie młodych mężczyzn z rękoma skutymi kajdankami i ranami postrzałowymi głowy - wynika z najnowszego raportu AI.
Walki o Aleppo między siłami prezydenta Baszara el-Asada i rebeliantami toczą się od miesiąca.
Starcia trwają także w rejonie Damaszku. Siły rządowe wspierane przez czołgi wkroczyły w czwartek do Darai, miejscowości na południowo-zachodnich obrzeżach miasta. Wkroczenie sił do miasta poprzedziła 24-godzinna ofensywa z użyciem artylerii i śmigłowców bojowych. W bombardowaniach zginęło co najmniej 15 osób, a 150 zostało rannych - podał Reuters, powołując się na informatorów na miejscu.
Według aktywistów w Damaszku żołnierze przeszukują dom po domu, kierując się w głąb miasta. Po drodze napotykają słaby opór ze strony powstańców, którzy najprawdopodobniej w większości wycofali się z Darai.
Według opozycyjnego Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka w wojnie domowej zginęło już prawie 25 tys. osób.

