Wyspecjalizowana organizacja ONZ zajmująca się kulturą, oświatą i nauką przysłała list do Związku Architektów Rosji, wyrażając „wielkie zaniepokojenie" i prosząc o raport o stanie zabytku. A wszystko dlatego, że rosyjskie władze stawiają na Kremlu nowe budynki – czego nie wolno robić w obiektach wpisanych na listę bez zgody UNESCO. Administracja prezydenta Rosji (która zarządza całym obiektem) buduje tuż obok murów budynek techniczny o nieznanym przeznaczeniu. Społecznicy alarmują, że w tym miejscu znajdowało się najstarsze podzamcze Kremla. Jednocześnie przy jednej z kremlowskich baszt powstają dwa kolejne budynki.
Wcześniej rosyjscy społecznicy próbowali powstrzymać budowy, które zmienią wygląd Kremla, ale im się nie udało. Zwrócili się więc w tej sprawie do UNESCO. Napisali o „dwóch nieprzyjemnych niespodziankach przygotowanych przez władze", ponieważ skarga dotyczyła również bezprawnych nowych budów w innym z moskiewskich zabytków z Listy – Monastyrze Nowodziewiczym. – To jest naruszenie wszelkich możliwych rosyjskich przepisów o ochronie dóbr kultury, jak i złamanie międzynarodowych konwencji podpisanych przez nasz kraj – powiedziała gazecie „Izwiestia" Natalia Samowier ze społecznej organizacji Archnadzor.
– Jak UNESCO chce jakichś dokumentów, to niech się zwraca do właściwych instytucji – powiedział dziennikarzom urzędnik wydziału gospodarczego administracji prezydenta. Na pytanie, do kogo mają się zwrócić przedstawiciele organizacji, zawahał się: „No, do ministerstwa kultury, na przykład".
