Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Kto ma lepszego celebrytę

Barack Obama może zapomnieć o głosie Chucka Norrisa i Johna Voigta, ale większość gwiazd Hollywood i tak go poprze w ponownym wyścigu do Białego Domu.

Autor:

Barack Obama może zapomnieć o głosie Chucka Norrisa i Johna Voigta, ale większość gwiazd Hollywood i tak go poprze w ponownym wyścigu do Białego Domu. Mitta Romneya nie otacza imponujący wianuszek sławnych ludzi, ale ci, którzy już zdecydowali się go wesprzeć nie mają nic wspólnego z celebryckim plastikiem.

Al Pacino, Julia Roberts, Morgan Freeman i ponad 100 innych gwiazd należy do komitetu poparcia urzędującego prezydenta USA, Baracka Obamy.  Przy czym trzeba przyznać, że Obama wie jak właściwie rozegrać ten celebrycki kapitał ludzki. Kiedy w maju Mitt Romney walczył o głosy w stanie Iowa, Obama brylował w popularnym telewizyjnym programie ABC, „The View”. Zrelaksowany siedział na kanapie w towarzystwie gwiazd,  w tym Whoopie Goldberg i opowiadał o potrzebie zalegalizowania homoseksualnych małżeństw przechodząc tym samym do historii jako pierwszy prezydent USA, który opowiedział się za prawnym usankcjonowaniem homo-związków. Kilka dni wcześniej Obama pojawił się w Los Angeles na przyjęciu w rezydencji znanego z lewicowych sympatii aktora Georga Clooneya. Hollywood tradycyjnie przeznacza krocie na wspieranie Demokratów, ale 15 mln. dolarów zebrane podczas kolacji u Clooneya przerosło wszelkie oczekiwania. 40 tys. za osobę – tyle wynosił koszt uczestnictwa w tym celebryckim spędzie, mniej zamożni mogli wesprzeć kampanię Obamy wchodząc na specjalną stronę internetową. Za trzy dolary każdy miał możliwość wzięcia udziału w loterii, w której główną wygraną była wejściówka na imprezę Clooneya.

Ale nie wszyscy pozostali wierni Barackowi Obamie. – Ameryka to biznes i powinien nią kierować biznesmen – stwierdził w kwietniu b.r Gene Simmons, lider zespołu Kiss, który popierał Obamę podczas jego pierwszej kampanii wyborczej. Teraz Simmons skłania sie ku Republikanom, a swoją zmianę kursu tłumaczy pikowaniem amerykańskiej ekonomii za administracji Obamy. Entuzjazm dla Obamy osłabł również u pary Angelina Jolie – Brad Pitt. Tak wynika przynajmniej z ich wypowiedzi w prasie. Jolie i jej narzeczony  są jednak dalecy od rewolucyjnej zmiany frontu i poparcia Mitta Romneya.

Takiego problemu nie mieli ich konserwatywni rodzice. Matka Brada Jane ściągnęła na siebie w lipcu uwagę lewicowych mediów kiedy jedna z gazet opublikowała list, w którym stwierdza m.in, że ten kto nie odda swojego głosu na Romneya  „jest liberałem popierającym zabijanie nienarodzonych i małżeństwa osób tej samej płci”. Kilka miesięcy wcześniej do swojej sympatii dla Romneya przyznał się  ojciec Angeliny Jolie, Jon Voight. – Romney jest prawdziwym Amerykaninem, on kocha Stany, świadczy o tym jego droga życiowa. Jest ciepły, szczery, ale kiedy trzeba potrafi być  twardy – mówił w telewizyjnym wywiadzie dla CNN, Voight. Republikanin może również liczyć na wsparcie kultowego Chucka Norrisa. Ten charakterystyczny aktor, słynny strażnik Teksasu zarzucił w jednym z felietonów Barackowi Obamie, że dąży do przemianowania amerykańskiego ruchu skautowego na...gejowski ruch skautowy. Dla Norrisa Romney nie jest kandydatem marzeń, takim kandydatem był Newt Gingrich. Ale kiedy stawką jest być albo nie być lobby homoseksualnego w USA, Norris wybiera ich niebyt i siłą rzeczy Mitta Romneya.



Autor:

Źródło:

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Świat