Siły rządowe przeprowadziły niezwykle zaciekły atak powietrzny i lądowy na dzielnice miasta pozostające w rękach powstańców. Opozycja syryjska oskarżyła reżimowe wojsko o bombardowanie zabytkowych budynków należących do dziedzictwa kultury w Aleppo (Halab).
"Po nieudanej próbie pokonania (rebeliantów) w Aleppo (...) syryjskie bandy reżimowe wzięły na cel instytucje rządowe i budynki, niektóre o wartości historycznej i archeologicznej" - głosi oświadczenie Narodowej Rady Syryjskiej (NRS), największej syryjskiej koalicji opozycyjnej.
NRS powtórzyło też apel w sprawie 800 rodzin w oblężonym od 60 dni mieście Hims (starożytnej Emesie). "Znajduje się tam 800 rodzin, którym zagrażają dzikie bombardowania oraz głód, pragnienie i brak leków" - czytamy w oświadczeniu NRS.
NRS wzywa "społeczność międzynarodową i kraje sąsiednie do działania wobec zagrożenia, jakie syryjski reżim stanowi dla istnienia Syrii, pokoju i stabilizacji międzynarodowej".
Sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun potępił w oświadczeniu brutalność, z jaką syryjskie wojska rządowe atakują Aleppo.

