Batalia o największe, ponadtrzymilionowe miasto Syrii staje się jedną z najcięższych bitew powstania przeciwko reżimowi Baszara el-Assada. Bitwa o Aleppo może przekształcić się w największą masakrę wojny domowej w Syrii.
W szturmie na dzielnice Aleppo znajdujące się w rękach powstańców uczestniczą rządowe oddziały specjalne, śmigłowce szturmowe i samoloty MiG-21. Według informacji ze źródeł powstańczych, obrońcom dzielnicy Salahedin udało się unieszkodliwić sześć spośród 30 czołgów biorących udział w szturmie.
"Wolna Armia Syryjska jest dobrze wyposażona i zajmuje w Aleppo strategiczne pozycje, jednocześnie siłom rządowym na drodze do Aleppo powstańcy zadali poważne straty" - głosi sobotni komunikat Generalnej Komisji Rewolucyjnej.
"Ulicami przebiegają grupy mieszkańców atakowanych dzielnic, szukając bezpiecznego schronienia w budynkach szkół i meczetach. Niektóre z nich zamieniono na zaimprowizowane szpitale dla rannych (...) Dzisiaj zginął jeden z dowódców powstańczych. Wojsko naciera z południa i zachodu. W dzielnicach pozostających w rękach powstańców brakuje chleba i innych artykułów pierwszej potrzeby, nie ma gazu. Przed jedyną piekarnią, która pozostała otwarta w dzielnicy Sahura, kolejka ludzi ma co najmniej sto metrów" - pisze z oblężonego Aleppo specjalny wysłannik madryckiego dziennika "El Pais", Alvaro de Cozar

