W przemówieniu do weteranów Romney skrytykował m.in. politykę Obamy wobec Rosji. Zarzucił mu nadmiern ustępstwa wobec Moskwy, przypominając podsłuchaną rozmowę prezydenta z ówczesnym rosyjskim prezydentem Dmitrijem Miedwiediewem, w której Obama - jak to interpretowano - sugerował, że po wygranych wyborach będzie gotowy na dalsze, bliżej nieokreślone koncesje.
Oskarżył też Obamę o "porzucenie sojuszników" - Polski i Czech - przez odwołanie pierwotnego planu budowy tarczy antyrakietowej w Europie, która miała się znaleźć w obu tych krajach.
Romney miał pretensję do Obamy, że "źle traktuje" największego sojusznika USA na Bliskim Wschodzie, czyli Izrael. "Prezydent lubi udzielać lekcji izraelskim przywódcom" - powiedział z przekąsem.
Skrytykował również plany redukcji armii przedstawione przez administrację Obamy, przypominając, że sam szef Pentagonu, Leon Panetta, był im przeciwny.

