Wśród ofiar jest sześciu Izraelczyków, Bułgar, który był kierowcą autobusu i zamachowiec.
- Ta osoba miała fałszywe prawo jazdy wydane w amerykańskim stanie Michigan - powiedział Cwetanow. Dodał, że odciski palców zamachowca nie są zarejestrowane w bazie danych FBI.
Według dotychczasowych danych zamachowiec umieścił w luku bagażowym autobusu plecak z bombą - poinformował Cwetanow.
Nie wiadomo, jak mężczyzna trafił na lotnisko - samolotem czy innym środkiem transportu - i pod jakim nazwiskiem. Zarejestrowały go kamery, gdy krążył po lotnisku. Jak podsumował minister, był to pierwszy zamach wymierzony w izraelskich turystów na terytorium państwa unijnego i jednocześnie pierwszy międzynarodowy zamach terrorystyczny w Bułgarii.
Według Cwetanowa bułgarskie służby specjalne nie otrzymały żadnych sygnałów o przygotowanym zamachu. Prawdopodobnie nie miały ich także izraelskie służby, ponieważ z ich strony nie nadeszło żadne ostrzeżenie - dodał szef MSW.
W zamachu ranne zostały 32 osoby. Trzy osoby o najcięższych obrażeniach przewieziono w nocy do Sofii, ale jedna z przetransportowanych kobiet zmarła. Ranni, których życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, wrócą w czwartek do kraju. Z Izraela wysłano dwa samoloty.
Iran i finansowana przez niego i Syrię libańską partią polityczna Hizbollah są podejrzewani w organizacji dzisiejszej eksplozji w Bułgarii – podało radio Voice of Israel. Jak przypomniało, autobus z izraelskimi pasażerami eksplodował w bułgarskim Burgasie dokładnie w 18 rocznicę innego ataku terrorystycznego. W 1994 r. w Buenos Aires zabito 85 przedstawicieli społeczności żydowskiej.
- Izrael zareaguje z całą mocą na irański terroryzm - oświadczył dziś premier Izraela Benjamin Netanjahu.
Jest to pierwszy zamach terrorystyczny w Bułgarii od ponad 25 lat. Wcześniej serii zamachów dokonano w latach 1984-1987 po przymusowej bułgaryzacji etnicznych Turków przez ówczesne władze komunistyczne. W najbardziej krwawym z nich na dworcu w miasteczku Bunowo 5 marca 1985 roku zabito siedem osób, w tym troje dzieci. Zamachy były dziełem tzw. Tureckiego Ruchu Narodowo-Wyzwoleńczego w Bułgarii. Trzech zamachowców skazano na śmierć w 1988 roku.

STRINGER / PAP/ EPA

