Bez względu na ostateczny wynik wyborów pewne jest już, że skoro żadna partia nie zdobyła zdecydowanej większości głosów, znów konieczne okazuje się utworzenie koalicji - pisze AFP.
Po poprzednich wyborach, które odbyły się 6 maja, żadnej partii nie udało się utworzyć rządu. Blisko 70 proc. głosów zdobyły wówczas partie sprzeciwiające się reformom i drastycznym oszczędnościom, jakie narzuciły Grecji UE i Międzynarodowy Fundusz Walutowy w zamian za pomoc finansową (około 240 mld euro do 2014 roku).
Greckie wybory z wielką uwagą obserwuje Unia Europejska, gdyż ich wynik może przesądzić o pozostaniu Grecji w strefie euro. Silna koalicja socjalistycznego PASOK-u i konserwatywnej Nowej Demokracji, która umożliwiłaby kontynuację reform rządu Lukasa Papademosa, byłaby dla międzynarodowych wierzycieli i europejskich partnerów Grecji idealnym wynikiem wyborów.
