Sekretarz stanu USA Hillary Clinton oskarżyła Rosję o dostarczanie syryjskim siłom śmigłowców bojowych, a dziennik podkreśla, że "Putin przekroczył granicę".
"Najwidoczniej blokowanie Rady Bezpieczeństwa ONZ przed ukaraniem Syrii nie wystarcza rosyjskiemu prezydentowi. Musi on aktywnie wspomagać syryjskiego dyktatora Baszara el-Assada w zabijaniu własnych ludzi bardziej skutecznie i w większej liczbie" - pisze "NYT".
"NYT" także działania Putina w kraju ocenia jako haniebne. - "Uliczne protesty antyputinowskie rozpoczęły się przed sześcioma miesiącami po kwestionowanych (przez opozycję) wyborach parlamentarnych i na nowo ruszyły wraz z rozpoczęciem kadencji Putina" 7 maja, ale "nawet wtedy nie stanowiły żadnego zagrożenia dla jego władzy czy skorumpowanego status quo" - ocenia dziennik.
"Pan Putin, który zaostrzył swe brutalne instynkty jako oficer KGB, nie może tolerować żadnego sprzeciwu ani nawet zdrowej debaty politycznej" - pisze "NYT" i przypomina obławę na liderów opozycji.
"Nie do zaakceptowania jest samowolne zatrzymywanie obywateli, nakładanie na nich nadmiernych kar (9000 dol., czyli roczny zarobek przeciętnego Rosjanina, m.in. za udział w nielegalnych demonstracjach) czy nękanie tylko dlatego, że chcą korzystać z wolności słowa" - przekonuje dziennik.
"Pana Putina to nie obchodzi, ale musi on wiedzieć, że innych tak, i przyglądają się temu, co robi" - kwituje dziennik.

