Wątpliwości nie budzi wina oskarżonego, który 22 lipca 2011 roku dokonał zamachu bombowego w Oslo i masakry na wyspie Utoya. Niejednoznaczne są natomiast opinie psychiatrów i psychologów, dotyczące stanu umysłu oskarżonego.
Psycholog Erik Johannesen powiedział w poniedziałek przed sądem w stolicy Norwegii, że jest „w pełni przekonany”, iż Breivik nie cierpi na zaburzenia psychotyczne, a jego ekstremalne poglądy należy przypisać politycznemu ekstremizmowi, a nie chorobie.
- Biorąc pod uwagę jego ideologię, nie sądzę, by trzeba go było leczyć przy pomocy terapii czy środków medycznych - podkreślił Johannesen, dla którego spotkanie z Breivikiem było - jak powiedział – „trochę jak spotkanie z Hannibalem” - kanibalem z filmu „Milczenie owiec”.
Jeden z czołowych norweskich psychiatrów profesor Einar Kringlen powołany przez oskarżenie odrzucił dziś większość poprzednich diagnoz, które mówiły o niepoczytalności Breivika. - Choroba nie zawsze tłumaczy zło - powiedział Kringlen.
Proces 33-letniego Breivika trwa od połowy kwietnia. Wyrok ma zostać wydany 20 lipca lub 24 sierpnia. W przypadku uznania poczytalności oskarżonego, grozi mu kara maksymalnie do 21 lat więzienia, w przypadku stwierdzenia niepoczytalności - pobyt w zakładzie psychiatrycznym.
