"Nie chcemy pokojowej (rewolucji)! Chcemy amunicji i kałasznikowów!" - skandowali mieszkańcy Kafar Zita w prowincji Hama, gdzie toczą się w ostatnich dniach gwałtowne walki. Wobec niezdolności wspólnoty międzynarodowej do rozwiązania syryjskiego konfliktu drogą dyplomatyczną coraz więcej opozycjonistów domaga się tego, by ich oddziały zostały uzbrojone przez Zachód.
Również dziś obserwatorzy ONZ mieli podjąć próby przedostania się na miejsce masakry we wsi al-Kubeir, gdzie w środę zginęło - według różnych źródeł - od 55 do około 100 osób. Dzień wcześniej siły reżimu uniemożliwiły przedstawicielom ONZ dotarcie na miejsce tragedii.
Specjalny wysłannik ONZ i Ligi Arabskiej do Syrii Kofi Annan przyznał, że jego plan powstrzymania przemocy w tym kraju nie powiódł się a w Syrii coraz bardziej grozi wojna domowa - "Jestem całym sercem z ofiarami i ich rodzinami" - powiedział były sekretarz generalny tej organizacji, nawiązując do tragedii w al-Kubeir.
Publikujemy drastyczne zdjęcia z Syrii.


