Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Spotkanie Hollande-Merkel

Nowy prezydent Francji François Hollande uda się dziś wieczorem z pierwszą oficjalną wizytą do Niemiec.

Autor:

Nowy prezydent Francji François Hollande uda się dziś wieczorem z pierwszą oficjalną wizytą do Niemiec. Europejskie media nie ustają w spekulacjach, w jakiej atmosferze upłynie pierwsze spotkanie François Hollande’a z Angelą Merkel.

Co prawda pani kanclerz zapowiedziała, że przyjmie nowego francuskiego prezydenta z otwartymi ramionami, ale eksperci przypominają, że ich wzajemne stosunki mogą być obciążone, zarówno jawnym wspieraniem przez Berlin kandydatury Sarkozy’ego, jak i sprzecznymi z niemiecką linią gospodarczo-finansową zapowiedziami Hollanda.

Już w pierwszych tygodniach swojej kampanii wyborczej François Hollande zapowiadał, że ma zamiar renegocjować pakt fiskalny. W reakcji na ten pomysł Angela Merkel w swoim wystąpieniu w Bundestagu zdecydowanie się temu sprzeciwiła, twierdząc, że jest to niemożliwe na tym etapie porozumienia.

Merkel jest zdecydowanie przeciwna takim programom pobudzania wzrostu gospodarczego, które generują zadłużenie. Jej zdaniem do skutecznej walki z kryzysem Unia Europejska potrzebuje owszem wzrostu gospodarczego, ale bez zaciągania nowych długów. Angela Merkel jest przekonana, że przede wszystkim należy zwracać uwagę na konsolidację budżetu. Jej stanowisko nie tylko cieszy się poparciem rządu, lecz także szefa Bundesbanku Jensa Weidmanna, który w sobotę ostro skrytykował propozycje Hollande’a, polegające m.in. na podwyższaniu podatków, zwiększaniu wydatków Europejskiego Banku Centralnego i handlu euroobligacjami. O tych wszystkich propozycjach Berlin nawet nie chce słuchać. W kwestii nakłaniania EBC do większych wydatków Jens Weidmann stwierdził, że jest to całkowicie nieodpowiedzialne, bowiem jedynie zaszkodzi europejskiej gospodarce. „Jakiekolwiek zmiany statutu Europejskiego Banku Centralnego będą bardzo groźne dla Europy, gdyż spowodują wzrost bezrobocia i znacznie spowolnią wzrost gospodarczy” – ostrzegł szef niemieckiego Banku Federalnego.

Zarówno Weidmann, jak i szef niemieckiej dyplomacji Guido Westerwelle na kilkadziesiąt godzin przed pierwszą wizytą francuskiego prezydenta w Niemczech ostrzegli go przed wszelkimi pochopnymi krokami, do których oprócz prób zamachu na EBC zaliczają zapowiedzi renegocjacji paktu fiskalnego, a także – na co szczególną uwagę zwrócił Westerwelle – najnowsze zapowiedzi wycofania francuskich wojsk z Afganistanu jeszcze w 2012 r., a nie jak było ustalone dopiero w 2014 r. – Mam nadzieję, a nawet jestem pewien, że nikt we Francji nie chce, by Afganistan stał się przystanią dla terrorystów– powiedział Westerwelle, dodając, że jest optymistą i ma nadzieję na porozumienie w tej sprawie z nowym prezydentem. – Jestem przekonany, że razem z nowym prezydentem Francji zostaniemy serdecznymi przyjaciółmi i dojdziemy do porozumienia – dodał Westerwelle. Optymizmem wykazuje się także radiowa rozgłośnia „Deutschlandfunk”, która jest przekonana, że Angela Merkel i François Hollande, mimo że pochodzą z różnych obozów politycznych, dojdą do porozumienia, aby ratować Europę.

Reynald Secher, znany francuski historyk, politolog i pisarz, przypomina, że nowy prezydent Francji nie ogranicza swoich planów do ekonomii. Po pierwsze zamierza zalegalizować we Francji związki homoseksualne i zezwolić im na adopcję dzieci, opowiada się za legalizacją eutanazji i nie ma nic przeciwko nieograniczonym badaniom na ludzkich embrionach. Sprawa jest bardzo poważna, albowiem – jak twierdzi Secher – już obecnie np. aborcja jest poważnym problemem, gdyż we Francji traktowana jest jako środek antykoncepcyjny i każdego roku zabija się tam 220 tys. nienarodzonych dzieci. Jego zdaniem już pierwsze posunięcia nowego prezydenta pokażą, czy należy się go bać, bowiem jeszcze w czasie kampanii wyborczej straszył, że jak zostanie wybrany, to wymieni wszystkich wysokich urzędników i ambasadorów, którzy nie myślą tak jak on. Reynald Secher jest pełen obaw, że jeżeli lewica wygra także wybory parlamentarne, może dojść do ograniczenia wolności słowa i swobód obywatelskich. Konserwatywni eksperci już teraz wyrażają obawę, że Francji grozi zapateryzm à la Hollande.


Autor:

Źródło:

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Świat