Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Wybór Marianny

Wynik wyborów we Francji był do przewidzenia. Ludzie, mając w perspektywie wyrzeczenia dziś lub kłopoty jutro, prawie zawsze decydują się na to drugie.

Autor:

Wynik wyborów we Francji był do przewidzenia. Ludzie, mając w perspektywie wyrzeczenia dziś lub kłopoty jutro, prawie zawsze decydują się na to drugie. Nadto wybierając pomiędzy bufonem-arogantem a bezbarwnym aparatczykiem wolą kogoś, kto przynajmniej ich nie drażni. Co prawda powierzanie funkcji prezydenta o gigantycznych uprawnieniach osobnikowi, który w życiu nie piastował żadnego stanowiska poza partyjnymi, to odważny eksperyment, ale to już kłopot jego rodaków

Zresztą, jak zwykle w demokracji bywa, przewaga nie była miażdżąca, elektorat podzielił się prawie pół na pół, a ci, którzy mogli podżyrować status quo, czyli wyborcy Frontu Narodowego, zostali w domach.

Oczywiście przegłosować, że będzie dobrze, miło i bogato, a to zrealizować, to dwie różne kwestie, ale chwilowo nikt się tym nie zajmuje. Podobnie jak oczywistą oczywistością, że gospodarkę nadwyrężoną przywilejami socjalnymi może uratować jedynie więcej rynku, a nie więcej socjalizmu. Już jako dziecko poznałem definicję, że kapitalizm to nierówny podział dóbr, a socjalizm – równy podział niedostatków, o czym Francuzi, beztrosko podążający szlakiem Grecji, Włoch i Hiszpanii, przekonają się niebawem. Galijski kogut już ustawił się w kolejce do grilla.

Oczywiście może się okazać, że pan Hollande zadziwi świat, obudzi się w nim mąż stanu, obróci się o 180 st. i pójdzie na przekór swoim obiecankom. Tak się już zdarzało. Np. w Anglii większość postulowanych przez laburzystów reform realizowali konserwatyści, ale Francuzi, nie Anglicy. Anglikom zdarza się od czasu do czasu wybierać tych, którzy obiecują jedynie „pot, krew i łzy”, Francuzi wolą kogoś, kto obieca spokój, wino i kurę w garnku.

Inna sprawa, że mam dość silne przeczucie, iż pomiędzy tym, któremu wpadła w ręce Marianna, a tym, któremu ze wszystkiego ostała się ino Carla Bruni, najbardziej wygrana jest chwilowo nieobecna pani Marie Le Pen, do której jak w piosence o jelonku z filmu „Kabaret” należeć będzie przyszłość.             

Autor:

Źródło:

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Świat