Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

To będą bardzo ciekawe wybory

Z Danielem Boyem, politologiem z Instytutu Badań nad Francuskim Życiem Politycznym (CEVIPOF) w Paryżu, rozmawia Aleksandra Rybińska.

Autor:

Z Danielem Boyem, politologiem z Instytutu Badań nad Francuskim Życiem Politycznym (CEVIPOF) w Paryżu, rozmawia Aleksandra Rybińska.

Kandydat socjalistów François Hollande wygrał pierwszą turę wyborów prezydenckich, wyprzedzając ubiegającego się o reelekcję Nicolasa Sarkozy’ego o półtora procent, co daje mu komfortową pozycję w drugiej turze 6 maja. Czy Sarkozy może jeszcze odwrócić tę tendencję?

Zwycięstwo Sarkozy’ego w drugiej turze jest mało prawdopodobne. Z wieloletnich badań wiemy, że ludzie mają tendencję do głosowania w drugiej turze na kandydata, który wygrał pierwszą. A wygrał Hollande. Kolejną sprawą, która działa na niekorzyść Sarkozy’ego, jest kwestia przejęcia głosów zwolenników tych kandydatów, którzy nie weszli do drugiej tury. Już wiemy, że Hollande może liczyć na głosy 80 do 90 proc. wyborców kandydatki Zielonych Evy Joly i lidera Frontu Lewicy Jeana-Luca Mélenchona. Oboje wezwali zresztą otwarcie do głosowania na Hollande’a. To jest pewne. Nie wiadomo za to, jak zachowają się wyborcy Frontu Narodowego, której kandydatka Marine Le Pen zgarnęła aż 18 proc. głosów w pierwszej turze oraz te 9 proc. zwolenników centrysty François Bayrou, którzy, jak wiemy, są zarówno prawicowi, jak i lewicowi.

Według francuskich instytutów badań opinii większość zwolenników Marine Le Pen zagłosuje na Sarkozy’ego. To nie wystarczy?
Według najbardziej korzystnych obliczeń ok. 65 do 70 proc. wyborców FN odda w drugiej turze głos na urzędującego prezydenta, a 25 do 30 proc. na Hollande’a. Wśród wyborców Le Pen jest bowiem dość spora grupa ludzi o poglądach lewicowych. Jeśli chodzi o zwolenników Bayrou, to według najnowszych sondaży 60 proc. poprze Sarkozy’ego, a 40 proc. Hollande’a. Za mało, by Sarkozy wygrał drugą turę. By tak się stało, musiałoby go poprzeć aż 80 proc. wyborców Le Pen i co najmniej połowa zwolenników Bayrou. Tak się jednak nie stanie. Marine Le Pen nie poprze Sarkozy’ego, bo jej celem jest rozbicie systemu dwupartyjnego we Francji, który powoduje, że na zmianę rządzą socjaliści i centroprawica. Bardziej prawdopodobne jest więc, że zwolennicy FN w ogóle nie pójdą do urn, a tylko 30 proc. wyborców Bayrou poprze Sarkozy’ego, a to zadziała na korzyść Hollande’a. Stosując prostą matematykę, Hollande wygra drugą turę z przewagą kilku procent. Według moich szacunków relacja będzie wynosiła ok. 52 do 46 proc.

Największym zaskoczeniem tych wyborów był wysoki wynik Marine Le Pen. Przedwyborcze sondaże tego nie przewidywały. Media we Francji i za granicą mówią o głosowaniu protestacyjnym...
Do pewnego stopnia tak było. Jest kryzys, ludzie są rozczarowani i postanowili poprzeć Le Pen, która obiecuje radykalną zmianę systemu politycznego. Ale to tylko część prawdy. Marine Le Pen, przejmując stery partii od swojego ojca Jean-Marie Le Pena, zmodernizowała Front Narodowy, złagodziła jego wizerunek. I to Francuzom się podoba. Taka jest prawda. Coraz więcej ludzi głosuje na partię Le Pen z przekonania, a nie tylko w ramach protestu. Sarkozy usiłował w miesiącach przed wyborami zgarnąć głosy zwolenników FN. Ale to mu się nie udało. Ludzie wolą bowiem oryginał od kopii i nie dali się nabrać.

Jaki wpływ wynik wyborów prezydenckich będzie miał na wybory parlamentarne, które odbędą się w czerwcu?
Wybory parlamentarne odbywają się po prezydenckich i z doświadczenia ostatnich kilkunastu lat wiemy, że wyborcy na ogół popierają partię zdobywcy fotela prezydenckiego, podczas gdy zwolennicy przegranego kandydata często w ogóle nie idą do urn. Jeśli wygra Hollande, czeka nas podczas wyborów parlamentarnych czerwona fala. Trzeba także liczyć się z kolejnym dobrym wynikiem FN. To będą bardzo ciekawe wybory.



Autor:

Źródło:

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Świat