Związane to jest z planowanym przez NATO systemem obrony przeciwrakietowej. Rosjanie szukają dojść do informacji o potencjale wojskowym Sojuszu, a w samej Estonii próbują wykorzystywać mniejszość rosyjskojęzyczną.
Ponieważ Rosjan interesuje siła NATO estońska policja w swoim raporcie „prognozuje zwiększoną aktywność (rosyjskiego) wywiadu wojskowego GRU”. Z obecną aktywnością służb sąsiada Estończycy wiążą wpadkę rosyjskiego agenta, oficera właśnie policji bezpieczeństwa Aleksieja Dressena. Aresztowano go 22 lutego na lotnisku w Tallinie, gdy wraz z żoną chciał lecieć do Moskwy. U żony znaleziono „nośniki zawierające tajne informacje”.
„No, to i owo nam mówi” - powiedział o aresztowanym Martin Arpo ze służby prasowej policji w trakcie prezentacji dorocznego raportu. Estończyków najbardziej niepokoi, że Dressen zajmował się estońskimi radykałami i organizacjami ekstremistycznymi. KaPo stwierdza, że w kraju nie ma organizacji ekstremistycznych, ale „pod wpływem Rosji w pewnych kręgach następuje eskalacja radykalizmu”. Według policji, radykalizacja nie oznacza terroryzmu. Ale w sierpniu 2011 r. do budynku ministerstwa obrony w Tallinie wdarł się uzbrojony mężczyzna i zaczął strzelać (w miesiąc po ataku Andersa Breivika w Norwegii). Estończyk zginął w strzelaninie. „Bardzo trudno określić moment w którym skrajne poglądy zamieniają się w działalność z użyciem siły” - przestrzega policja.
Estonię niepokoją też reformy rosyjskich organizacji jakie mają wspierać rodaków poza granicami, jak i zapowiedzi nowej polityki Moskwy wobec Rosjan w innych krajach. KaPo wymienia z nazwiska wicemera Tallina Michaiła Kyłwarta.
„Policja uważa, że na szczególną uwagę zasługują zarówno jawne, jak i tajne kontakty wicemera z dyplomatą rosyjskiej ambasady Jurijem Cwietkowem, który może wykorzystywać je dla wpływania na Kyłwarta oraz na kierunki jego działalności” - stwierdza wprost raport. Wicemer odpowiada za oświatę i kulturę w stolicy Estonii, a znany jest z krytykowania systemu szkolnictwa i wspierania działalność rosyjskich szkół.
