Olbrzymi tekst na 8 kolumn ze zdjęciami małego Gaucka, ale też jego ojca jako rosyjskiego jeńca, jak również wikarego Gaucka w NRD-owskim Rostocku w 1966 roku. Dawno już niemiecki prezydent nie miał u siebie tak dobrej prasy, jak obecny.
A swoją drogą, czy komukolwiek w Polsce czy zagranicą przyszłoby do głowy określić prezydenta Bronisława Komorowskiego „Apostołem Wolności”? Chyba jednak nie… Rzeczywiście z pana Bronka ani apostoł, ani prorok. A jeśli, to fałszywy prorok…
