Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Francja: skandal przed wyborami

Libijski dyktator Muammar Kaddafi sfinansował kampanię prezydencką Nicolasa Sarkozy’ego w 2007 r. – twierdzi francuski portal informacyjny Mediapart.

Autor:

Libijski dyktator Muammar Kaddafi sfinansował kampanię prezydencką Nicolasa Sarkozy’ego w 2007 r. – twierdzi francuski portal informacyjny Mediapart. Kaddafi miał przekazać prezydentowi Francji 50 mln euro.

Portal Mediapart wszedł w posiadanie tajnej notatki, która zawiera zapisy Didiera Grosskopfa, byłego osobistego lekarza francusko-libańskiego handlarza bronią Ziada Takieddine’a. Wynika z niej, że Takieddine, przeciwko któremu toczy się obecnie śledztwo w sprawie tzw. afery Karaczi (chodzi w niej o nielegalne prowizje pobierane przez francuską prawicę w zamian za dostawę okrętów podwodnych do Pakistanu – red.), udał się między 2005 a 2007 r. aż 11 razy do Libii, by zdobyć pieniądze na kampanię prezydencką Sarkozy’ego, który wówczas pełnił funkcję szefa MSW. 

Z dokumentu wynika również, że Sarkozy oraz kilku jego współpracowników udali się osobiście w październiku 2005 r. z wizytą do Kaddafiego, by dobić interes. Francja utrzymywała wówczas przyjazne relacje z libijskim dyktatorem. W notatce figurują liczne skróty, m.in. „NS”, co zdaniem Mediapart oznacza „Nicolas Sarkozy”, oraz „BH”, co ma być skrótem dla Brice’a Hortefeuksa, eurodeputowanego partii Sarkozy’ego, Unii na rzecz Ruchu Ludowego (UMP), a wówczas wiceszefa MSW odpowiedzialnego za wspólnoty terytorialne. Pod spodem widnieje wpis: „50 ME, bank w Szwajcarii, sprawa załatwiona”. Według portalu to dobitny dowód na to, że Kaddafi przekazał Sarkozy’emu 50 mln euro na jego kampanię.

Hortefeux przyznał wczoraj, że w 2005 r. był w Libii z Sarkozym. O pieniądzach jednak nic nie wie. – Nie pamiętam, by kiedykolwiek podczas naszej wizyty u Kaddafiego była o tym mowa – podkreślił eurodeputowany. Nieco inaczej wizytę ówczesnego kandydata na prezydenta zapamiętał najstarszy syn Kaddafiego Saif al-Islam. W marcu 2011 r., po tym jak Francja przyłączyła się do międzynarodowej koalicji przeciwko Kaddafiemu i francuskie samoloty dokonywały nalotów na terytorium Libii, syn dyktatora powiedział portalowi Euronews: „Sarkozy powinien oddać pieniądze, które wziął od nas. Inaczej wszystko ujawnimy”. Do tego jednak nigdy nie doszło. Kaddafi zginął, a Saif al-Islam trafił do niewoli.

Sarkozy, który ubiega się w kwietniu o reelekcję, jest oburzony zarzutami. W poniedziałek podczas wystąpienia w telewizji TF1 zaatakował znaną dziennikarkę Laurence Ferrari, bo odważyła się go o to zapytać. – Szkoda, że stała się pani rzeczniczką dyktatora i notorycznego kłamcy – grzmiał. I dodał ironicznie: – Jeśli rzeczywiście sfinansował moją kampanię, to okazałem się bardzo niewdzięczny.



Autor:

Źródło:

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Świat