Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Niemiecka wdzięczność dla Sikorskiego

Z Wolfgangiem Ischingerem – niemieckim dyplomatą, byłym współpracownikiem sekretarza generalnego ONZ Kurta Waldheima, byłym dyrektorem ds.

Autor:

Z Wolfgangiem Ischingerem – niemieckim dyplomatą, byłym współpracownikiem sekretarza generalnego ONZ Kurta Waldheima, byłym dyrektorem ds. politycznych w niemieckim MSZ, od lutego 2008 r. przewodniczącym i głównym organizatorem 48. Monachijskiej Konferencji Polityki Bezpieczeństwa – o zbliżającej się zimnej wojnie pomiędzy Rosją a Zachodem rozmawia Czesław Makulski.

Jednym z głównych tematów tegorocznej 48. konferencji w Monachium była sprawa wzajemnych stosunków NATO–Rosja. Jeżeli spojrzymy na alergiczne podejście Moskwy do planowanej budowy natowskiego systemu antyrakietowego w Europie, to możemy odnieść wrażenie, że bliżej nam do zimnej wojny niż do pojednania. Co Pan o tym sądzi?

To bardzo poważna sprawa, ale nie stoimy w miejscu. Przypominam, że grupy polityków z USA i Europy cały czas próbują zlikwidować istniejącą wzajemną blokadę i dlatego ostatnio wypracowały dla Rosji poważną propozycję w kwestii systemu antyrakietowego. Jest to propozycja wspólnej euroazjatyckiej obrony antyrakietowej, w którą zaangażowane po równi byłyby: Rosja, Unia Europejska oraz NATO. Nowy plan miał odbudować utracone wzajemne zaufanie Rosji i Zachodu. To jest zupełnie nowa jakość.

Ale te wszystkie inicjatywy jak na razie są mało skutecznie.
Ani w Berlinie, ani w Moskwie nikt nie chce i nie potrzebuje następnej zimnej wojny.

Istnieje sporo drażliwych kwestii między Rosją a Zachodem, w takich okolicznościach trudno o wspólny front.
Musimy próbować stworzyć szeroki system wspólnego globalnego euroatlantyckiego bezpieczeństwa, do którego zostanie włączona Rosja. Mamy wiele wspólnych interesów z tym krajem, w wielu sprawach idziemy w tym samym kierunku, jak chociażby walka z globalnym terroryzmem. Różnice zdań i nieporozumienia pojawiają się przede wszystkim w sprawie tarczy antyrakietowej. Mam jednak nadzieję, że po najbliższych wyborach zarówno w USA, jak i w Rosji zwycięży rozsądek i zostanie wybrana taka opcja współpracy, która będzie do zaakceptowania przez obydwie strony.

Polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zaproponował w Monachium, aby „Niemcy miały w UE zaszczytną pozycję największego udziałowca”. Jak Pan ocenia takie propozycje?
Obydwie odważne wypowiedzi polskiego ministra Radosława Sikorskiego były dla nas sensacją. To, że tego typu mobilizowanie Niemiec do działania wypłynęło z ust rządzącego w Polsce polityka, moim zdaniem jest sensacyjne. Zarówno przemówienie ministra Sikorskiego w Berlinie, jak i to ostatnie w Monachium są dla Niemiec bardzo znaczące. Niemcy w sposób szczególny odbierają komunikat, z którego wynika, że Polacy już się nas nie obawiają, że mimo tego, co uczyniliśmy, bardziej boją się naszej bezczynności niż działania.

Całość wywiadu z niemieckim politykiem Wolfgangiem Ischingerem w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"


.

Autor:

Źródło:

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Świat