Z drugiej strony działania Niemiec nie spotykają się w prasie ze zdecydowanym oporem dziennikarzy przywiązanych do wartości starej Europy. Sytuacja, w której prezydent Sarkozy zaprasza polityka obcego państwa do wspierania swojej kampanii, to przedłożenie krótkotrwałych zabiegów taktycznych, mających na celu przedłużenie władzy konkretnego polityka, nad długofalowy interes narodowy.
Zaskakuje to, że kryzys suwerenności dotknął nawet tak silnego gracza jak Francja.
