Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Barroso: "euro jest nieodwracalne"

Szczyt UE zakończył się zgodą na wzmocnienie dyscypliny eurolandu.

Autor:

Szczyt UE zakończył się zgodą na wzmocnienie dyscypliny eurolandu. Ponieważ Londyn zablokował zmianę traktatu UE, nowe zasady mają być wdrożone umową międzyrządową "17" oraz państw spoza euro, dla których cele nie muszą być wiążące do czasu przyjęcia euro.

Chodzi o stworzenie "prawdziwej unii stabilności fiskalnej" w strefie euro, której nadrzędnym celem jest wzmocnienie zarządzania służące dyscyplinowaniu budżetów państw euro, jak zakłada przyjęta deklaracja przywódców "17". Czyli zgodnie z tym, czego chciał Berlin, argumentując, że to niezbędne do utrzymania "solidarności" z krajami potrzebującymi pomocy oraz by zapobiec powtórce kryzysu zadłużenia, z jakim od dwóch lat zmaga się euroland.

Do zawarcia umowy razem z krajami euro wstępnie gotowość zgłosiło aż 9 państw spoza euro - czyli wszystkie z wyjątkiem Wielkiej Brytanii. Początkowo, oprócz Londynu, pakietu nie poparły także Węgry, Szwecja oraz Czechy, ale wszystkie te kraje zadeklarowały, że po konsultacjach politycznych w kraju są gotowe przyłączyć się do grupy 23 państw chcących pogłębiać integrację eurolandu.

Jednocześnie premier Czech Petr Neczas zastrzegł po zakończeniu szczytu, że decyzja o udziale jego kraju w umowie jeszcze nie zapadła.

Zakończone spotkanie było już 25. szczytem UE od czasu, kiedy w 2008 r. upadł bank Lehaman Brothers, zapoczątkowując kryzys. Miał być tym przełomowym spotkaniem, które ocali euro.

Czy szczyt przekonał rynki? Opinie ekspertów są podzielone, ale giełdy poszły w górę, a prezes Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi był zadowolony: "To bardzo dobry rezultat dla strefy euro. (...) To podstawa dla paktu fiskalnego z większą dyscypliną w politykach gospodarczych państw członkowskich" - powiedział po około 10 godzinach obrad pierwszego dnia szczytu, o godz. 5 nad ranem.

Przed szczytem dyplomaci wskazywali, że jeśli euroland wystarczająco wzmocni zasady dyscypliny budżetowej, EBC będzie miał "ciche" przyzwolenie Niemiec na zwiększenie skali interwencji na rynkach obligacji zagrożonych państw. Czy tak się stanie, pokaże najbliższa przyszłość.

Głównym elementem "nowej umowy fiskalnej" (z ang. fiscal compact) jest wzmocnienie dyscypliny poprzez wprowadzenie do konstytucji wszystkich państw euro tzw. "złotej reguły" fiskalnej, która zakłada, że roczny deficyt strukturalny nie przekracza 0,5 proc. nominalnego PKB. Za kontrolę wdrażania tej zasady będzie odpowiadał Trybunał Sprawiedliwości UE. Inny element to automatyczne sankcje dla państw naruszających pułap 3 proc. deficytu. Tylko kwalifikowana większość państw będzie mogła takie sankcje uchylić (dotychczas większość była potrzebna, by je zaaprobować), co zdecydowanie utrudni polityczną ingerencję w celu uniknięcia kary.

Polska - dopóki nie wejdzie do euro - nie będzie mogła brać udziału w głosowaniu sankcji dla państw strefy euro. Nie będzie też, przekonywały źródła dyplomatyczne, zmuszona do wprowadzenia "złotej zasady", co wymagałoby zmiany polskiej konstytucji. Polska obecna reguła wydatkowa jest bowiem inaczej skonstruowana - dotyczy maksymalnego limitu długu. Polska, jak zresztą zdecydowana większość państw UE, miałaby dziś kłopot ze spełnieniem nowej surowej zasady, zważywszy, że deficyt strukturalny w 2011 r. jest szacowany na 5,5 proc. PKB, a w 2012 r. na 3,6 proc. PKB (szacunki KE).

Podpisanie umowy międzyrządowej krajów eurolandu i reszty chętnych spoza euro ma nastąpić do marca przyszłego roku. Wciąż wiele kwestii jest niewiadomych, m.in. jaka będzie dokładnie rola (jeśli w ogóle) Komisji Europejskiej w procesie zarządzania gospodarczego.

"Osobiście wolałbym, aby przeprowadzono zmianę traktatową, które obowiązywałaby wszystkie 27 państw" - przyznał szef KE Jose Barroso. Dodał jednak, że umowa między rządami może być opcją szybszą, a najważniejsze, że jest dowodem determinacji, by bronić euro. "Najważniejszym przesłaniem (szczytu) jest, że wszyscy zrozumieli, że euro jest nieodwracalne, i robią, co mogą, w jego obronie" - powiedział Barroso.

Na zmianę traktatu UE - co wymagało jednomyślności - nie zgodził się Londyn.

W ramach działań zapewniających stabilność rynków, na szczycie zdecydowano też, że państwa strefy euro oraz inne kraje UE mają wzmocnić Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) kwotą do 200 mld euro, by ten wspierał zadłużone gospodarki eurolandu. Polska też ma udzielić dodatkowej pożyczki, ale nie wiadomo jak dużej.

Ponadto na szczycie podpisano traktat akcesyjny z Chorwacją, która ma się stać 28. członkiem UE od połowy 2013 r.

Autor:

Źródło:

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Świat