Blokada autostrady rozpoczęła się około godziny 12.30. Policjanci wezwali kilkuset uczestników do rozejścia się, a burmistrz miasta Jan Van Zanen zaoferował im możliwość kontynuacji protestu na Malieveld, w innej części miasta.
Po tym jak część demonstrantów odmówiła opuszczenia drogi, 150 z nich została zatrzymanych przez policję i przewiezionych na komisariat, podaje portal „Omroep West”.
Tymczasem jak relacjonuje dziennik „De Telegraaf”, choć niektórzy aktywiści przykleili ręce do nawierzchni drogi, to ich usuwanie przebiegało sprawnie.
- Policja użyła coli do rozpuszczenia kleju, co spowodowało zdziwienie demonstrantów, którzy nie spodziewali się, że ten napój tak łatwo rozpuści klej
- podaje gazeta.
Autostrada stała się przejezdna około godziny 15. Protestujący działacze klimatyczni, który sprzeciwiają się wydobyciu paliw kopalnych, upodobali sobie organizowanie protestów w tej części miasta. Portal NOS przypomina, że to już czwarta blokada autostrady A12 w ostatnim czasie.