Największe nadzieje kibiców koncentrują się na Damianie Żurku, który o 17:00 wystartuje na 500 metrów – dystansie, na którym w tym sezonie błyszczał najjaśniej. W środę otarł się o podium na 1000 m, przegrywając brąz o zaledwie 0,07 s.
Żurek na swoim koronnym dystansie
26‑latek z Tomaszowa Mazowieckiego jest w życiowej formie: w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zajął drugie miejsca na 500 i 1000 metrów, ustępując jedynie fenomenalnemu Jordanowi Stolzowi. Co ważne – Żurek dwukrotnie pokonał Amerykanina na 500 m podczas ostatnich zawodów przed igrzyskami w Inzell.
W rywalizacji na najkrótszym dystansie zobaczymy także Marka Kanię i Piotra Michalskiego, a cała kadra jedzie na fali świetnych nastrojów po piątkowym srebrze Władimira Semirunnija na 10 000 m.
Skoczkowie celują w podium
O 18:45 w Predazzo rozpocznie się konkurs na dużej skoczni, w którym Polacy również mają medalowe ambicje. Największą niespodzianką igrzysk jest Kacper Tomasiak – 19‑latek, który w poniedziałek zdobył srebro na normalnym obiekcie, choć nigdy wcześniej nie stał na podium zawodów indywidualnych PŚ. Jego forma i pewność siebie sprawiają, że dziś znów może powalczyć o coś wielkiego.
Do gry wraca także Kamil Stoch, który w czwartkowych i piątkowych treningach prezentował się najlepiej z Polaków, zajmując miejsca tuż za czołówką. Trzykrotny mistrz olimpijski pokazał, że wciąż potrafi skakać na poziomie medalowym. Skład uzupełnia Paweł Wąsek.