Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Trzysetowy dreszczowiec w finale! Tym razem Sabalenka mocniejsza od Świątek

Iga Świątek przegrała w finale turnieju WTA 1000 na kortach ziemnych w Madrycie. Aryna Sabalenka zrewanżowała się Polce za niedawny finał w Stuttgarcie. Białoruska tenisistka wygrała w sobotę w stolicy Hiszpanii dramatyczny, trzysetowy pojedynek 6:3, 3:6, 6:3.

W Madrycie doszło do powtórki finału ze Stuttgartu. O triumf w turnieju na hiszpańskiej mączce zagrały liderka rankingu  WTA - Iga Świątek oraz będąca w tym sezonie w znakomitej formie, druga w tym zestawieniu Aryna Sabalenka.

Każdy mecz jest inny, a każde spotkanie przeciwko Arynie jest wyjątkowo ciężkie. Nie wiem, czy tym razem będzie trudniej czy łatwiej, bo zawsze jest trudno. Będę po prostu skoncentrowana i zdyscyplinowana, będę się starała wykonywać swoją pracę bez względu na to, jak ona będzie grała i jakie będą warunki

- zapowiadała przed finałem Polka.

Sabalenka przełamała Igę

W dotychczasowych pojedynkach to Iga zdecydowanie częściej była górą - wygrała z białoruską tenisistką sześciokrotnie, a przegrała zaledwie dwa razy. Początek meczu w stolicy Hiszpanii pokazał jednak, że Sabalenka ma wielką ochotę na poprawienie tego bilansu. Wiceliderka rankingu WTA była bardzo skoncentrowana, zdecydowanie atakowała drugi serwis Świątek i starała się wywierać na Polce presję.

Ta strategia przyniosła jej zwycięstwo w pierwszym secie. Sabalenka przełamała podanie Igi w ósmym gemie, a po chwili zakończyła partię przy swoim podaniu.

Iga wraca do gry

Urodzona w Warszawie tenisistka szybko jednak zdołała odpowiedzieć. Wykorzystała break-pointa na początku drugiego seta i objęła w nim błyskawicznie prowadzenie 3:0.

Sabalenka potrafiła niestety się otrząsnąć. Najpierw wygrała gema serwisowego, a później zaatakowała przy podaniu Polki. Uderzała mocno i precyzyjnie. Chociaż Świątek nieźle się broniła, to rywalka wykorzystała w końcu czwartą okazję do przełamania i odrobiła stratę.

Wydawało się, że to Białorusinka przejmuje kontrolę nad wydarzeniami na korcie, lecz to Polka ponownie przełamała przeciwniczkę, a chwilę później doprowadziła do remisu w meczu i trzeciego seta. Ten rozpoczął się po myśli Sabalenki. Iga minimalnie przestrzeliła swoje uderzenie i rywalka prowadziła 2:0.

Mijała druga godzina pojedynku w Madrycie, a 21-letnia raszynianka po raz kolejny odwróciła losy rywalizacji przełamując przeciwniczkę. Ze stanu 0:3 w trzeciej partii doprowadziła do wyrównania, a kibice podziwiali tenis na najwyższym światowym poziomie. Sytuacja na korcie zmieniała się jak w kalejdoskopie, bo kolejne gemy wygrywała Sabalenka i to ona ostatecznie cieszyła się ze zwycięstwa w dramatycznym starciu.

Iga Świątek (Polska, WTA 1) - Aryna Sabalenka (Białoruś, WTA 2) 3:6, 6:3, 3:6

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane