Dzięki takiej serii zwycięstw polska liderka światowego rankingu zrównała się z Białorusinką Wiktorią Azarenką (którą zresztą wyeliminowała w 1/8 finału w Rzymie) na piątym miejscu pod względem liczby kolejnych wygranych pojedynków od 2000 roku.
Iga wśród największych gwiazd
Tylko amerykańskie siostry Venus i Serena Williams (druga z nich - dwukrotnie) oraz Belgijka Justine Henin wygrały więcej meczów z rzędu od 2000 roku.
Obecność w takim gronie jest dla mnie jak spełnienie marzeń
– przyznała Świątek, cytowana na stronie WTA.
Nawet nie myślałam o tym, gdy byłam młodsza. Jestem bardzo szczęśliwa, że mogłam tego dokonać, ponieważ regularność była rzeczą, nad którą naprawdę chciałam pracować w zeszłym roku. W tym sezonie czuję, że to zaskoczyło
- dodała Iga.
🇵🇱 𝙁𝙊𝙍𝙕𝘼 𝙄𝙂𝘼 🇵🇱
— Internazionali Bnl (@InteBNLdItalia) May 13, 2022
Special fans for @iga_swiatek 👨👧😍#IBI22 | #tennis | #Swiatek | @WTA pic.twitter.com/ab7nHtl0VP
Z Andreescu Polka spotkała się po raz pierwszy w karierze. Kanadyjka w 2019 roku wygrała wielkoszlemowy US Open, ale później bardzo długo pauzowała, m.in. z powodów zdrowotnych.
Andreescu przekonała się o umiejętnościach Polki
Tenisistka z Raszyna w obecnym sezonie wygrała już cztery turnieje: w Dausze, Indian Wells, Miami i Stuttgarcie. Z powodu przemęczenia wycofała się z rywalizacji w niedawnej imprezie w Madrycie. W stolicy Włoch Świątek broni tytułu wywalczonego rok temu. W półfinale rywalką polskiej tenisistki będzie Białorusinka Aryna Sabalenka.