Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Strącił butelki z wodą, by inni biegli spragnieni. Wielu nie dokończyło maratonu... WIDEO

Francuski maratończyk Morhad Amdouni zajął 17. miejsce w olimpijskim, 42-kilometrowym wyścigu, tracąc do zwycięzcy sześć minut. Mimo, że nie zajął imponującej lokaty, dziś jest na ustach całego świata. Wszystko przez skandaliczną postawę podczas biegu. 33-latek strącił cały rząd butelek z wodą, chwytając jednak ostatnią. Wielu zawodników musiało wycofać się z biegu.

Autor:

W trakcie biegu, temperatura sięgała nawet 30 st. C.; wilgotność wynosiła ok. 80 proc. Trudne warunki atmosferyczne sprawiły, że linii mety nie zdołała przebiec ponad jedna czwarta męskiej części maratonu.

Poziom nawodnienia każdego biegacza miał kluczowe znaczenie

- zgodnie przyznają eksperci w zagranicznych mediach.

Skandaliczny incydent kamera uchwyciła na ok. 28. kilometrze maratonu, którego cały dystans wynosi 42,195 km. Fragment szeroko udostępniany jest w mediach społecznościowych, internauci nie zostawiają na Francuzie suchej nitki.

Na nagraniu widać, jak Amdouni celowo wyciąga otwartą dłoń w kierunku rzędu butelek z wodą. Zamiast sięgnąć po pierwszą z brzegu, zrzuca kilkadziesiąt z nich na ziemię, chwytając dopiero ostatnią.

Niesportowy gest zemścił się na maratończyku. Pokonanie całego dystansu zajęło Francuzowi 2 godziny 14 minut i 33 sekundy, plasując go dopiero na 17. miejscu. Sześć minut przed nim na metę dobiegł Eliud Kipchoge - Kenijczyk, który obronił tytuł mistrza.

Amdouni, zdobywca złota na 10 000 metrów i brązu na 5000 metrów na Mistrzostwach Europy 2018 w Berlinie, w dniu otwarcia programu lekkoatletycznego zajął 10. miejsce w biegu na 10 000 metrów mężczyzn.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, Twitter

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej