Po trzech ligowych kolejkach bilans PGE Projektu Warszawa nie imponuje. Stołeczny zespół pokonał jedynie AZS Olsztyn, a następnie musiał uznać wyższość Skry Bełchatów i Aluronu CMC Warty Zawiercie. W klubie nikt nie ukrywa, że jest sporo elementów do poprawy, ale powodów do paniki na razie nie ma.
Projekt potrzebuje czasu
Takiego zdania jest Bartłomiej Lemański. Reprezentacyjny środkowy zwraca uwagę, że początek sezonu zawsze bywa trudny, szczególnie dla zespołów przechodzących duże zmiany kadrowe. Do Warszawy wrócili kadrowicze, doszło kilku nowych zawodników, a drużyna pracuje pod wodzą nowego szkoleniowca Roberto Piazzy. Zdaniem siatkarza potrzeba czasu, by wszystkie elementy zaczęły funkcjonować na odpowiednim poziomie.
Trenujemy w takim pełnym-niepełnym składzie, bo Olek (Aleksander Śliwka) szybko wypadł. Kilka treningów zrobiliśmy przed tym pierwszym meczem. Początek sezonu jest dość specyficzny, kadrowicze wracają i trzeba się zgrać z nowym zespołem, trzeba odnaleźć się w nowej drużynie, poznać system gry, nowego trenera. Jest dużo zmiennych, które wpływają na to, jak długo taki proces odnalezienia siebie w lidze jako drużyna może potrwać
— ocenił Lemański.
30-letni zawodnik ma za sobą znakomity sezon w barwach PGE GiEK Skry Bełchatów, który zaowocował powołaniem do kadry i transferem do Warszawy. Lemański szybko stał się podstawowym graczem w ekipie trenera Nikoli Grbicia i rozegrał w reprezentacji cały sezon, zdobywając złoto Ligi Narodów i mistrzostw Europy. Mimo że nie miał za dużo czasu na odpoczynek po tak intensywnym okresie, nie narzeka na zmęczenie.
To jest tak, że ja zagrałem cały sezon, później też od razu rozpocząłem grę w kadrze, no i teraz kolejne rozgrywki ligowe. Mówiąc szczerze, myślałem, że będę bardziej zmęczony. Nie jest tak źle, jest ok, dobrze się czuję. Jestem trochę w takim rytmie grania cały czas, nie miałem czterech miesięcy przerwy i nie muszę budować formy fizycznej od nowa. Wiadomo, że jakieś tam może małe zmęczenie się pojawia, ale czuję się lepiej, niż sądziłem
— twierdzi Lemański.
O kolejne ligowe punkty Projekt Warszawa powalczy już w sobotę ze Stilonem Gorzów.