Obrońca trofeum Paris Saint-Germain, Barcelona, Bayern Monachium oraz Inter odniosły pewne zwycięstwa bez straty gola we wtorkowych meczach 4. kolejki fazy zasadniczej piłkarskiej Ligi Mistrzów. Jedną z bramek dla drużyny z Mediolanu w meczu z Feyenoordem (3:0) zdobył w Rotterdamie Piotr Zieliński.
Najwyższą wygraną tego dnia zanotowali piłkarze PSG, którzy pokonał na wyjeździe Villarreal aż 6:0.
Triumfatorzy LM z 2025 i 2026 roku już po 17 minutach prowadzili 4:0, co jest rekordem elitarnych rozgrywek. Bramki zdobyli kolejno: Joao Neves (9. minuta), Desire Doue (12.), Senny Mayulu (13.) i Fabian Ruiz (17.). Po przerwie załamanych takim przebiegiem meczu gospodarzy pogrążyli jeszcze: ponownie Ruiz (50.) oraz zaledwie 17-letni David Boly, który ustalił wynik w 78. minucie.
Paryżanie z kompletem 12 punktów i bilansem bramek 20-5 prowadzą w 36-zespołowej tabeli LM.
We wtorkowy wieczór pewne, choć już nie tak imponujące zwycięstwa odnieśli również inni faworyci.
Barcelona, której rezerwowym bramkarzem był Wojciech Szczęsny, pokonała u siebie Aston Villę Matty'ego Casha 3:0. 29-letni reprezentant Polski rozegrał całe spotkanie.
Bohaterem okazał się autor dwóch goli w drugiej połowie Raphinha, a jedno trafienie - już w siódmej minucie - zaliczył Lamine Yamal.
Gol Zielińskiego
W Rotterdamie z bardzo dobrej strony pokazał się Piotr Zieliński. 32-letni pomocnik Interu Mediolan popisał się w 54. minucie przebojową akcją i mocnym, bardzo precyzyjnym strzałem tuż zza pola karnego. Piłka wpadła do siatki obok słupka. To jego dziewiąty gol w historii występów w LM, ale pierwszy od listopada ubiegłego roku.
PIOTR ZIELIŃSKI!!! 🇵🇱🤩 Jest bramka reprezentanta Polski w Lidze Mistrzów UEFA! 💥Znakomicie to zrobił! 👏 📺 Oglądaj: https://t.co/UIsz1H71Nz https://t.co/YZX6kj3s0o
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) November 3, 2026
Zieliński grał do 78. minuty, a w Feyenoordzie zabrakło kontuzjowanego Jakuba Modera.
W pierwszej połowie bramki dla mistrzów Włoch zdobyli Yann Bisseck i Francesco Pio Esposito.
Bayern Monachium wygrał w Madrycie z zawsze niewygodnym dla rywali Atletico 2:0 po bramkach w drugiej połowie Lennarta Karla oraz Konrada Laimera.
Przeżywający sportowy kryzys w Premier League Manchester United przegrywał do przerwy u siebie z Romą 0:2, ale w drugiej połowy odwrócił losy rywalizacji i zwyciężył 3:2. Tutaj bohaterem był Matheus Cunha - Brazylijczyk wyrównał na 2:2 w 83. minucie, a w 86. zapewnił gospodarzom długo wyczekiwany sukces. Ten sam zawodnik w doliczonym czasie gry... zobaczył drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę.
Spotkanie Bodoe/Glimt z Lille zakończyło się bezbramkowym remisem, zaś LASK Linz pokonał u siebie 4:0 Slovana Bratysława. Drużyna ze Słowacji zamyka tabelę LM z zerowym dorobkiem i fatalnym bilansem goli 1-17.
W dwóch wcześniej rozegranych meczach piłkarze Galatasaray Stambuł pokonali u siebie VfB Stuttgart 2:0, po dwóch golach 21-letniego rosyjskiego napastnik Aleksieja Batrakowa, natomiast Sporting Lizbona wygrał na Stamford Bridge w Londynie z występującym tam w roli gospodarza Szachtarem Donieck 1:0.
Pozostałe spotkania odbędą się w środę.
Wszystkie są poprzedzone minutą ciszy poświęconą pamięci piłkarza CD Tenerife Jesusa de Miguela, który zmarł rano wskutek uderzenia przez bramkarza FC Andorra, przy próbie interwencji, w poniedziałkowym meczu drugiej ligi hiszpańskiej. Podczas wtorkowych spotkań w Hiszpanii nie odgrywano też hymnu Ligi Mistrzów, na znak żałoby po katastrofie kolejowej w tym kraju.