Jedyny gol na Santiago Bernabeu padł w 62. minucie, a zdobył go reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej Yan Diomande. To jego pierwsze trafienie dla „Królewskich” od momentu wycenionego na 125 milionów euro transferu z RB Lipsk tego lata.
Dziewięć minut później z gola cieszył się też Brazylijczyk Vinicius Junior, ale po chwili... nie było go już na boisku, bo sędzia pokazał mu czerwoną kartkę. W początkowej fazie ataku „Vini” szarpnął za włosy jednego z rywali, co umknęło uwadze arbitra głównego. Po interwencji VAR bramkę anulowano, a zachowanie Brazylijczyka uznano za niesportowe.
Vinicius Jr. fue expulsado del partido ante el Villarreal por una agresión previa a lo que había sido el segundo gol del Madrid 🟥😳. https://t.co/XRQoClHOwp
— ESPN Deportes (@ESPNDeportes) October 10, 2026
Nie wiadomo, jak zareagują na ten incydent organy dyscyplinarne ligi. Jeśli piłkarz zostanie zawieszony na więcej niż jeden mecz, zabraknie go 25 października w El Clasico w Barcelonie.
Mimo gry w osłabieniu Madrytczycy utrzymali korzystny wynik i odnieśli szóste zwycięstwo w sezonie. Mają 18 punktów i zajmują trzecie miejsce.
W Barcelonie prowadzenie gospodarzom już w drugiej minucie dał Anglik Anthony Gordon, a później do siatki trafili jeszcze Brazylijczyk Gabriel Jesus (30.) i Francuz Jules Kounde (73.).
- Mecze z Getafe nigdy nie są łatwe, bo to drużyna z chyba najlepszą defensywą w lidze. Szybko zdobyty gol bardzo nam pomógł i dodał pewności siebie. Gordon gra świetnie, tak było też w poprzednich meczach, mimo że nie strzelił w nich gola. Wszyscy tutaj chcemy tego samego: napisać historię tego klubu
– powiedział na konferencji prasowej niemiecki trener Hansi Flick.
Broniący tytułu Katalończycy na razie są bezbłędni. Od początku sezonu nie tylko odnieśli komplet zwycięstw, ale też zrobili to w imponującym stylu i z niecodziennym bilansem bramek 34-7. To oznacza, że strzelają średnio 4,25 gola na mecz.
Wicelider Atletico Madryt we wcześniejszym sobotnim meczu pokonał na wyjeździe Alaves 2:1 i ma 19 punktów.