Jan Leszczyński przeszedł w środę testy medyczne w Borussii Mönchengladbach. Młody obrońca Legii Warszawa, który w stołecznej ekipie rozegrał raptem 4 oficjalne mecze, w których spędził na boisku 181 minut ma przejść do klubu Bundesligi za około 3 miliony euro. Transfer 19-latka ostro skrytykował Mateusz Borek.
Legia Warszawa sprzedaje kolejnego piłkarza
To jest chore, bo ja uważam, że my sami się po prostu nie szanujemy
- wypalił dziennikarz w rozmowie z "Kanałem Sportowym".
"Jan Leszczyński z Legii do Borussi M'gladbach za 3 mln Euro. To jest chore, my się sami nie szanujemy. Mówimy o talencie na miarę Ziółkowskiego, a może nawet coś więcej. Najpierw mówisz, że nie masz pieniędzy na kontrakty, a na końcu wyprzedajesz młodzież, która zarabia dużo… pic.twitter.com/qVAQ2SreDN
— Kanał Sportowy (@Sportowy_Kanal) July 2, 2026
"Teraz pójdzie do Borussii Mönchengladbach ja wam mówię, że będą problemy z graniem. Ten chłopak powinien zagrać sezon lub dwa w Polsce, ugruntować swoją pozycję, zbudować się. Miałby wtedy 21 lat i poszedłby za 8-9 mln euro, a nie za 3 mln euro. To jest po prostu dramatyczne prowadzenie klubu" - ocenił Borek, który zauważył brak logiki w postępowaniu władz Legii.
Dziennikarz zwrócił uwagę, że stołeczna ekipa pozbywa się perspektywicznego piłkarza ze stosunkowo niskim kontraktem. Lista osłabień Legii w ostatnim czasie jest jednak długa. Z Łazienkowskiej odeszli Kacper Tobiasz, Radovan Pankov, Patryk Kun, Juergen Elitim, Jean-Pierre Nsame czy Kacper Urbański, a trener Marek Papszun głośno mówi o potrzebie wzmocnień.