Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Stracona okazja Biało-czerwonych. Ekspert krytykuje Urbana po meczu Polski z Nigerią

Były kapitan reprezentacji Polski ocenił, że choć mecz z Nigerią przyniósł poprawę gry, to Biało‑czerwoni wciąż mają poważne problemy w defensywie. Waldemar Prusik żałuje, że Jan Urban nie wykorzystał sparingów do sprawdzenia alternatywnego ustawienia. "Szkoda, że nie zagraliśmy czwórką z tyłu" - powiedział.

Waldemar Prusik po meczach z Ukrainą (0:2) i Nigerią (2:2) przyznał, że liczył na przetestowanie innego ustawienia defensywy. Nie z trzema, ale z czterema obrońcami grającymi w jednej linii.

Obrona wciąż do poprawy

Jestem zwolennikiem „czwórki” z tyłu, zwłaszcza w reprezentacji. Trener Urban ma inną koncepcję i się jej trzyma. W końcówce meczu z Nigerią przeszliśmy na „czwórkę”, ale to było za krótko, by wyciągnąć wnioski. Mecze towarzyskie są właśnie po to, by testować rozwiązania. Szkoda, że nie spróbowaliśmy tego od początku. Dobrze chociaż, że zagraliśmy z defensywnym pomocnikiem, Bartoszem Sliszem – i to wyglądało pozytywnie

– ocenił.

Były kapitan reprezentacji przyznał, że trudno wskazać jednoznacznych wygranych tego zgrupowania.

Ten dwumecz miał służyć sprawdzeniu nowych zawodników. Kilku zobaczyliśmy, ale na razie nie widać, by ktoś z nich miał od razu wskoczyć do pierwszego składu. Dobrze pokazał się Kacper Potulski, ale nie przesadzajmy z zachwytami. Strzelił gola, fajnie rozgrywał, ale widać też braki. To obiecujący piłkarz, trzeba go obserwować. Pamiętajmy jednak, że Kozłowski czy Urbański też dobrze zaczynali, a dziś obniżyli poziom

– zaznaczył.

Po porażce z Ukrainą we Wrocławiu Biało‑czerwoni zremisowali z Nigerią. Jak powiedział Prusik poprawie uległ nie tylko wynik, ale również gra reprezentacji. "Przede wszystkim dlatego, że trener Jan Urban postawił na bardziej doświadczonych zawodników. Z nowych twarzy pojawił się tylko Kacper Potulski. Było też mniej zmian w trakcie meczu. Gra wyglądała lepiej, choć nadal z wieloma mankamentami, zwłaszcza w obronie. Znowu straciliśmy dwa gole, a to poważny problem".

Podsumowując, Prusik ocenił, że zgrupowanie było trudne zarówno dla trenera Urbana, jak i części zawodników.

Za moich czasów kończyliśmy ligę w połowie czerwca i nie było już meczów reprezentacji. Teraz ci doświadczeni piłkarze mieli w nogach cały sezon. Kibice oczekują walki, ale trudno się zmobilizować na mecze, które niewiele znaczą. One mają sens, gdy testuje się nowych graczy. Dlatego tak żałuję, że nie spróbowaliśmy „czwórki” z tyłu. Nic nie mieliśmy do stracenia, a moglibyśmy się czegoś dowiedzieć o reprezentacji

– zakończył.

Źródło: pap, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Sport