Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Rzut karny zadecydował. Dramat Rakowa w doliczonym czasie gry [WIDEO]

Raków był o krok od remisu we Florencji, lecz w doliczonym czasie gry stracił gola z rzutu karnego. Fiorentina wygrała 2:1, a o awansie zadecyduje rewanż w Sosnowcu.

Raków Częstochowa przegrał na wyjeździe z Fiorentiną w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Konferencji Europy. Polska drużyna objęła prowadzenie po ładnym trafieniu Jonatana Brauta Brunesa, ale gospodarze szybko odpowiedzieli. W doliczonym czasie gry przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść wykorzystując rzut karny i przybliżyli się do awansu. 

Raków prowadził, ale miłe złego początki

Po bezbramkowej pierwszej połowie Raków zaskoczył faworyta. W 60. minucie Brunes wykorzystał okazję i dał częstochowianom prowadzenie. Fiorentina wyrównała już dwie minuty później po strzale Chera Ndoura.

Gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem, w trzeciej minucie doliczonego czasu gry sędzia Georgi Kabakow podyktował rzut karny dla gospodarzy, a Albert Gudmundsson pewnym uderzeniem ustalił wynik na 2:1.

O awansie do ćwierćfinału zadecyduje mecz w Sosnowcu w przyszły czwartek.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej