Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Pożegnali Polaka jak legendę Barcelony. Łzy Lewandowskiego na Camp Nou

Robert Lewandowski pożegnał się z Camp Nou w wyjątkowej atmosferze. Kapitańska opaska, owacja kibiców — w tym licznych Polaków — oraz łzy przy zejściu z boiska podkreśliły symboliczny koniec jego czteroletniej przygody z Barceloną. Polak ogłosił w sobotę, że po sezonie odejdzie z klubu.

Od momentu deklaracji Lewandowskiego było jasne, kto będzie centralną postacią spotkania kończącego 33. kolejkę La Liga. Trener Hansi Flick zapowiedział, że kibice będą mogli pożegnać Polaka, a w niedzielę wystawił go w podstawowym składzie i powierzył mu opaskę kapitana.

Lewandowski rozstał się z Barceloną

Atmosfera pożegnania budowała się już kilka godzin przed meczem. Wokół stadionu dominowały koszulki z numerem 9, polskie flagi i transparenty — m.in. „Lewy Legend”. Klubowe media publikowały nagrania z przyjazdu Polaka, wejścia do szatni i wyjścia na murawę jako kapitana.

Na pięć minut przed końcem regulaminowego czasu Lewandowski opuścił boisko przy owacji całego stadionu, z prezesem Joanem Laportą na czele. Był wyraźnie wzruszony, do tego stopnia, że zapomniał oddać opaski kapitana. Po meczu wrócił na murawę, gdzie koledzy podrzucali go w górę, a następnie dołączyła do niego rodzina. Laporta wręczył mu pamiątkową statuetkę z herbem klubu.

Jeden z naszych, na zawsze

— napisała Barcelona w mediach społecznościowych.

Wzruszające sceny w ostatnim meczu

Lewandowski podziękował kibicom za wsparcie i wspominał pierwsze chwile w klubie. – Od pierwszego dnia czułem się jak w domu. Nigdy nie zapomnę, jak śpiewaliście moje nazwisko – mówił. Podziękował również kolegom, trenerom i pracownikom klubu. – To był zaszczyt grać dla Barcelony. Jestem dumny z tego, co osiągnęliśmy przez cztery lata – dodał.

Po przemówieniu Polak kłaniał się kibicom, a murawę opuścił, przechodząc przez szpaler utworzony przez drużynę i sztab.

Choć w niedzielnym meczu nie zdobył bramki — główną rolę odegrał Raphinha, autor dwóch trafień — Lewandowski pozostaje ważną postacią historii Camp Nou. To on zdobył pierwszego gola na zmodernizowanym stadionie 22 listopada 2025 roku. Brazylijczyk podkreślił po meczu, że gra z Lewandowskim była dla niego zaszczytem, a przekazanie mu opaski kapitana było „minimum, co drużyna mogła zrobić”.

Lewandowski, który w sierpniu skończy 38 lat, w tym sezonie strzelił 13 goli w La Liga. Nie wiadomo jeszcze, gdzie zagra w przyszłym sezonie. Najczęściej wymienia się kierunek arabski lub MLS. Barcelona, która tydzień temu zapewniła sobie mistrzostwo kraju, prowadzi w tabeli z dorobkiem 94 punktów. Za tydzień Lewandowski pożegna klub w ostatnim meczu sezonu — na wyjeździe z Valencią.

Źródło: pap, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Sport