Reprezentacja Polski U-21 stoi przed kolejnym ważnym krokiem w stronę mistrzostw Europy. W środę w Katowicach zmierzy się ze Szwecją w przedostatnim meczu kwalifikacji.
Polacy zdemolowali Szwedów
Zespół Jerzego Brzęczka wygrał wszystkie dotychczasowe spotkania i prowadzi w grupie z imponującym bilansem bramkowym 23:2. Pierwszy mecz ze Szwedami zakończył się efektownym zwycięstwem 6:0, ale w kadrze nie brakuje ostrożności.
Czujemy ekscytację, czujemy się mocni. Przerwa w eliminacjach była długa, ale nie ma w naszych głowach niepotrzebnego stresu
- powiedział Michał Gurgul.
Obrońca Lecha Poznań, który jako jedyny rozegrał komplet minut w obecnych eliminacjach, podkreślił, że środowe spotkanie nie będzie rewanżem za poniedziałkową porażkę pierwszej reprezentacji.
My mamy swoje eliminacje i skupiamy się wyłącznie na sobie. Wiemy, jak wyglądał pierwszy mecz, ale wiemy też, że w kadrze Szwecji zaszło wiele zmian. Musimy być gotowi na zupełnie inne spotkanie
- zaznaczył.
Mimo kompletu zwycięstw Polacy wciąż nie mogą być pewni awansu. "Zostały nam dwa mecze do wygrania. Wynik pierwszego spotkania nie daje żadnego komfortu. Rewanż może wyglądać zupełnie inaczej" - ocenił Gurgul.
Brzęczek ostrożny przed meczem
Selekcjoner Jerzy Brzęczek przyznał, że największą niewiadomą stanowią zmiany personalne przeprowadzone przez rywali.
W kadrze Szwecji zaszło zdecydowanie więcej zmian niż u nas. Rotacje następują niemal do ostatniej chwili, dlatego potrzebna będzie dodatkowa koncentracja. Model gry jednak pozostał podobny
- podkreślił trener.
Brzęczek zwrócił uwagę, że choć jego drużyna wygrała osiem kolejnych spotkań, sytuacja w grupie nadal pozostaje wymagająca.
Po ośmiu zwycięstwach wciąż nie jesteśmy pewni kwalifikacji. Nawet dziewięć wygranych może oznaczać konieczność gry w barażach. Szwedzi mają większy potencjał, niż pokazuje ich dorobek punktowy
- stwierdził.
Jak zaznaczył szkoleniowiec, pierwszym celem zespołu pozostaje awans na mistrzostwa Europy. "Jeśli chcemy być konkurencyjni wobec najlepszych drużyn w Europie, musimy udowodnić, że jesteśmy gotowi nie tylko pod względem umiejętności, ale również odporności na presję" - podsumował.