Pierwsze spotkanie tych drużyn skończyło się tęgim laniem - Polacy w październiku ubiegłego roku wygrali w Szwecji aż 6:0. W rewanżu niemal rok później Jerzy Brzęczek nie mógł jednak skorzystać z różnych względów z aż dziesięciu piłkarzy, których wcześniej miał w kadrze.
Dublet Mazurka na wagę trzech punktów
Pojawili się natomiast inni, a jeden z nich był bezdyskusyjnie gwiazdą wieczoru. 19-letni Bartosz Mazurek, który zadebiutował w kadrze U21 strzelił dwie bramki i był najlepszy na boisku. Młody pomocnik po transferze z Jagiellonii Białystok do Red Bull Salzburg rozwija się w błyskawicznym tempie, a uznany portal transfermarkt niedawno podniósł jego wycenę do 10 milionów euro.
Wymarzony debiut Bartosza Mazurka w reprezentacji Polski U21!
— TVP SPORT (@sport_tvppl) September 30, 2026
𝟏𝟗-𝐥𝐚𝐭𝐞𝐤 𝐨𝐭𝐰𝐢𝐞𝐫𝐚 𝐰𝐲𝐧𝐢𝐤 𝐦𝐞𝐜𝐳𝐮 𝐳𝐞 𝐒𝐳𝐰𝐞𝐝𝐚𝐦𝐢❗
📲 Oglądaj mecz Polska U21 – Szwecja U21 👉 https://t.co/HiPkBHUlJY pic.twitter.com/oBSj38MRu5
Polacy byli w każdym aspekcie lepsi od Szwedów i zasłużenie wygrali. Wynik w doliczonym czasie gry ustalił inny debiutant - napastnik Korony Kielce Daniel Bąk. Zwycięstwo - już dziewiąte w tych eliminacjach - nie gwarantuje jednak awansu na mistrzostwa Europy. Po piętach depczą Biało-czerwonym Włosi (dotychczas stracili punkty tylko w Polsce), którzy jutro zmierzą się z Armenią. Kwestia awansu rozstrzygnie się najprawdopodobniej w poniedziałek, gdy drużyna Brzęczka na wyjeździe zagra z Italią.