Serhij Rebrow, który w swojej bogatej karierze piłkarskiej reprezentował barwy drużyn takich jak Dynamo Kijów czy Tottenham Hotspur jest gotowy wrócić na Ukrainę i z bronią w ręku przeciwstawić się rosyjskiemu agresorowi.
Ukraina walczy za Europę
Dziś walczymy za całą Europę, nie tylko za Ukrainę. Rosja mogła zaatakować każdy inny kraj i nie wiemy, co będzie dalej
- mówi trener zespołu Al Ain ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Jesteśmy silnym i dumnym narodem i dzisiaj to udowadniamy. Problem polega na tym, że Rosja atakuje teraz bez żadnych zahamowań. Zabijają cywilów, dzieci. To jest największy problem. To okrucieństwo rosyjskiego wojska. Powiedzieli, że ewakuują cywilów, ale nie zrobili tego właściwie, a teraz próbują zniszczyć całą naszą infrastrukturę. Nie przybyli walczyć tylko z naszą armią, zabijają wszystkich. Ale ta niesprawiedliwość jeszcze bardziej wzmacnia nas Ukraińców i sprawia, że się jednoczymy
- dodał Rebrow, który w przeszłości tworzył atak Dynama Kijów wspólnie z Andrijem Szewczenką.
Apel o zamknięcie przestrzeni powietrznej nad Ukrainą
Żona i dzieci Rebrowa przebywają z nim w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, ale rodzice trenera wciąż pozostają na Ukrainie, a on sam - z przejęciem w głosie przyznaje, że codziennie drży o ich bezpieczeństwo. 47-latek podkreśla, że jego ojczyzna jest wdzięczna za wszelką pomoc, ale najważniejsze dla Ukrainy jest obecnie zamknięcie przestrzeni powietrznej.
Wszyscy na Ukrainie o tym mówią i modlą się o to. To jest ochrona, o którą prosimy. Ponieważ, jak powiedziałem, Rosjanie kierują bomby i rakiety na cywilów. Bombardują wszystko. I myślę, że Europa i NATO wciąż mogą nam w tym pomóc.