Trener reprezentacji Polski Jan Urban ogłosi 20 marca listę powołanych zawodników na marcowe baraże o awans do mistrzostw świata. Trzy dni później kadra rozpocznie zgrupowanie w Warszawie, a 26 marca na PGE Narodowym zmierzy się z Albanią w półfinale barażowym. Biało‑czerwoni, którzy w eliminacjach zajęli drugie miejsce za Holandią, po raz trzeci z rzędu powalczą o wielki turniej właśnie przez baraże.
Polska znów w barażach
Dwa poprzednie podejścia – baraże o mundial 2022 i Euro 2024 – zakończyły się sukcesem. Jeśli Polacy pokonają Albanię, pięć dni później zagrają na wyjeździe w finale play-off z lepszym zespołem z pary Ukraina – Szwecja. Przegrani półfinałów zmierzą się 31 marca w meczu towarzyskim.
Losowanie baraży do mistrzostw świata 2026 za nami!🇵🇱 W półfinale zmierzymy się z Albanią. 🇦🇱
— Łączy nas piłka (@LaczyNasPilka) November 20, 2025
Potencjalnym rywalem reprezentacji Polski w finale będzie zwycięzca meczu Ukraina - Szwecja. 🇺🇦🇸🇪
Gospodarzem finałowego spotkania będzie zwycięzca pary Ukraina - Szwecja. pic.twitter.com/69Wd0WA6Uj
Ukraina, jako drużyna losowana z najwyższego koszyka, formalnie jest gospodarzem starcia ze Szwecją, ale z powodu wojny swoje marcowe mecze rozegra na stadionie Levante w Walencji. W przypadku zwycięstwa Szwedów finał barażowy z Polską lub Albanią odbędzie się w Sztokholmie (Solna).
Logistyczne wyzwanie dla PZPN
Rzecznik prasowy reprezentacji Emil Kopański poinformował, że zgrupowanie rozpocznie się 23 marca w Warszawie i potrwa tam do meczu z Albanią. Dalsza część planu zależy od tego, z kim kadra Urbana zagra drugi mecz. Lista powołań zostanie ogłoszona 20 marca po południu. Kopański podkreślił, że logistycznie jest to trudne zgrupowanie, ponieważ wciąż nie wiadomo, gdzie i o jaką stawkę Polska zagra 31 marca. PZPN przygotowuje się jednak na oba scenariusze, podobnie jak w barażach o Euro 2024.
Oczywiście jest to dość niestandardowa sytuacja, ale mieliśmy już z taką do czynienia przy okazji meczów barażowych o awans do mistrzostw Europy w 2024 roku. Wówczas byliśmy przygotowani na dwie opcje – wyjazd do Finlandii lub Walii (ostatecznie Polska grała finał barażowy w walijskim Cardiff i zwyciężyła po rzutach karnych). Podobnie jest w tym przypadku, przygotowania czynione są dwutorowo, by być gotowym na każdy scenariusz
- zapewnił Kopański.
Boiska treningowe zabezpieczono w dwóch wariantach – na wypadek meczu z Ukrainą lub Szwecją. Dokładny plan zostanie przedstawiony po spotkaniu z Albanią, gdy będzie jasne, gdzie i o co zagra reprezentacja.
Potencjalni rywale na mistrzostwach
Zwycięzca „polskiej” ścieżki barażowej trafi na mistrzostwach świata do grupy F, gdzie czekają Holandia, Japonia i Tunezja. Turniej w USA, Meksyku i Kanadzie odbędzie się w dniach 11 czerwca – 19 lipca, a triumfator baraży rozegra jeden mecz w Meksyku i dwa w Stanach Zjednoczonych: 15 czerwca z Tunezją w Guadalupe/Monterrey, 20 czerwca z Holandią w Houston i 26 czerwca z Japonią w Arlington/Dallas.
Federacje uczestniczące w barażach otrzymały od FIFA katalog dostępnych baz turniejowych. Finaliści mogli wskazać maksymalnie pięć preferowanych lokalizacji, ale ostateczny przydział zależy od wielu czynników, w tym rankingu FIFA, logistyki i odległości od miast‑gospodarzy. Kopański zaznaczył, że na tym etapie trudno mówić o konkretnej bazie dla Polski, ponieważ kadra nie jest jeszcze finalistą mundialu. Dodał również, że FIFA monitoruje sytuację w Meksyku, gdzie po śmierci barona narkotykowego „El Mencho” doszło do niepokojów społecznych, ale organizatorzy mają przygotowane alternatywne rozwiązania.