Awans do Ligi Europy oznacza grę na drugim poziomie rozgrywek UEFA, a porażka w czwartej rundzie kwalifikacji automatycznie kieruje drużynę do fazy zasadniczej Ligi Konferencji.
Polski tercet walczy o awans do pucharów
W ubiegłym tygodniu Jagiellonia wyeliminowała Rangers FC i teraz zmierzy się z Iberią Tbilisi. Pierwszy mecz w Białymstoku rozpocznie się o godz. 18. O 19 na boisko wyjdzie Lech, który podejmie FC Thun. Mistrz Polski bez problemów przeszedł KI Klaksvik – wygrał u siebie 1:0, a w opóźnionym rewanżu na Wyspach Owczych rozbił rywala 5:0.
Znacznie trudniejsze zadanie czeka zespoły z Ligi Konferencji. Górnik i Raków w przypadku porażki zakończą tegoroczną przygodę z europejskimi pucharami, a ich rywale prezentują wyższy potencjał – szczególnie przeciwnik Zabrzan.
Górnik, mimo świetnego startu w ekstraklasie (trzy zwycięstwa), wciąż czeka na pierwszą wygraną w Europie. Najpierw odpadł z Ligi Mistrzów po starciu z Fenerbahce, a następnie nie zdołał pokonać Ferencvarosu w kwalifikacjach Ligi Europy. Teraz zmierzy się z AS Monaco, które mimo braku ligowego rytmu pozostaje zdecydowanym faworytem. Początek meczu w Zabrzu o godz. 20.
Nasze szanse są bardzo małe, ale znowu spróbujemy, jak to jest zagrać przeciwko tak mocnemu zespołowi
– mówił niedawno trener Michal Gasparik.
Raków zagra najpóźniej – o godz. 21 na wyjeździe z Hajdukiem Split. Choć Częstochowianie przeszli już dwie rundy LK, nastroje w klubie są słabe. Drużyna Dawida Kroczka przegrała wszystkie trzy mecze ligowe (1:2 z Wisłą Płock, Śląskiem i Cracovią) i zamyka tabelę ekstraklasy. Rewanże ostatniej rundy eliminacji zaplanowano na 27 sierpnia.