Liderem New York Knicks był Karl-Anthony Towns, który zdobył 27 punktów i zanotował aż 20 zbiórek. Ważne wsparcie zapewnił mu także Jalen Brunson, autor 23 punktów i siedmiu asyst. Pistons, którzy przegrali po raz pierwszy po serii trzech zwycięstw, prowadzili do przerwy, jednak po zmianie stron stracili kontrolę nad meczem. Wśród gości najlepiej zaprezentowali się Paul Reed (22 punkty, dziewięć zbiórek) oraz Cade Cunningham (19 punktów, dziewięć zbiórek i osiem asyst).
Przełamanie mistrzów NBA
Dla Knicks było to niezwykle ważne przełamanie. Obrońcy tytułu przerwali serię trzech porażek i uniknęli startu 0-4, który ostatni raz przydarzył się mistrzom NBA w sezonie 1969/70.
Ogromnych emocji dostarczył także mecz w Bostonie. Celtics pokonali Brooklyn Nets 125:124 po dogrywce, a bohaterem gospodarzy został Jayson Tatum. Gwiazdor trafił decydujący rzut tuż przed końcową syreną dodatkowego czasu gry i zakończył spotkanie z dorobkiem 40 punktów. Dodatkowo ustanowił rekord kariery, trafiając 18 z 22 rzutów wolnych.
Drużyna z Brooklynu była o włos od sensacyjnego zwycięstwa. Na sekundę przed końcem czwartej kwarty Mikel Brown Jr. celnym rzutem za trzy punkty doprowadził do dogrywki. Ostatecznie Nets ponieśli jednak czwartą porażkę z rzędu i nadal czekają na pierwszą wygraną w sezonie. W ich barwach wyróżnili się Michael Porter Jr. (27 punktów, 12 zbiórek) oraz Julius Randle, który zdobył 24 punkty i dołożył dziewięć zbiórek.