"Wyścig zostanie powtórzony o godz. 14:19 w konsekwencji kolizji sędziowskiej motorówki z polską załogą, która złamała wiosło"
- napisano na oficjalnej stronie internetowej Międzynarodowej Federacji Wioślarskiej.
Zdarzenie potwierdził dyrektor sportowy Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich Bogdan Gryczuk. Jak relacjonował, do kolizji doszło niedługo przed półmetkiem. "To już było podczas wyścigu, w pełnym szpurcie. Widocznie motorówkarz albo sędzia się zagapił" - powiedział.
Biało-czerwoni muszą zająć co najmniej trzecie miejsce, aby awansować do półfinału. To znacznie przybliżyłoby ich do uzyskania kwalifikacji olimpijskiej na przyszłoroczne igrzyska w Tokio - znaleźliby się w najlepszej dwunastce, a miejsce w Japonii uzyska 11 osad.
Szansę na to straciły już startujące w tej samej konkurencji Anna Wierzbowska i Monika Sobieszek. Zajęły dopiero czwarte miejsce i będą walczyć o co najwyżej 13. lokatę mistrzostw w Linzu.
Do półfinału dwójek podwójnych wagi lekkiej udało się za to awansować Arturowi Mikołajczewskiemu i Jerzemu Kowalskiemu. Biało-czerwoni zajęli trzecie miejsce w ćwierćfinale, ustępując tylko Irlandczykom i Hiszpanom. Cała trójka zakwalifikowała się do półfinału. Miejsce w Tokio w tej konkurencji wywalczy siedem najlepszych osad.
W rywalizacji kobiet Weronika Deresz i Katarzyna Wełna były piąte i również mogą liczyć już co najwyżej na 13. miejsce.
W środę o awans do kolejnych rund powalczą jeszcze cztery inne polskie osady. Łącznie w austriackich regatach startuje ich 12.
Mistrzostwa potrwają do niedzieli. Pierwsze medale - w konkurencjach nieolimpijskich - zostaną rozdane w piątek. Pozostałe finały A odbędą się w weekend.