Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Olimpijskie marzenie Polski. Dlaczego zawsze kończyło się na planach?

Włosi po raz czwarty będą gospodarzami igrzysk olimpijskich. W Polsce igrzyska wciąż pozostają marzeniem - mimo że pomysły, plany i deklaracje pojawiały się od niemal stu lat. Dlaczego do dziś się nie udało i czy to wreszcie może się zmienić?

Autor:

Igrzyska olimpijskie w Polsce?

W latach 30. ubiegłego stulecia orędownikiem goszczenia w Polsce igrzysk olimpijskich był ówczesny prezydent Warszawy Stefan Starzyński. Planował ich organizację w latach 50., ale na przeszkodzie realizacji tej idei stanęła wojna światowa.

Po niej idea na wiele lat przygasła, a ożywili ją po pół wieku prawnik Ryszard Parulski oraz architekt Wojciech Zabłocki, wcześniej odnoszący sukcesy, także olimpijskie, jako szermierze. Pomysł padł w 1992 roku. Drugi z nich wykonał mrówczą pracę i sporządził plany obiektów, które miały powstać w Warszawie. Wspólnie zaprezentowali szczegółowe założenia, powołali do życia fundację Olimpiada 2012, ale skończyło się na niczym.

Do tej pory tylko raz starania Polski o igrzyska nabrały realnych kształtów i wyszły na międzynarodową arenę. Zimowa olimpiada 2006 roku była jedyną, o którą Polska oficjalnie aplikowała.

14 stycznia 1998 roku Polski Komitet Olimpijski (PKOl) przyjął kandydaturę Zakopanego i postanowił przekazać wymagane dokumenty do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl). Do wyścigu o zimowe igrzyska stanęły też Turyn, Sion, Helsinki, Klagenfurt i Poprad.

Inicjatywa cieszyła się w Polsce sporym poparciem społecznym. W ankiecie przeprowadzonej przez Ośrodek Badania Opinii Publicznej za organizacją igrzysk było 64 procent respondentów. Wcześniej aż 83-procentowym poparciem zakończyło się referendum w Zakopanem.

Kandydaci mieli niepełna półtora roku, aby przekonać do siebie MKOl. 18 czerwca 1999 roku podczas 108. sesji tej organizacji w Seulu dokonali ostatnich prezentacji. Dzień później wybrano gospodarza. Specjalna 16-osobowa komisja selekcyjna miała za zadanie wskazać dwóch finalistów. Zdecydowała się na Turyn i Sion. Następnie w głosowaniu włoska kandydatura otrzymała 53 głosy, a szwajcarska - 36.

Choć więcej polska kandydatura nie była brana pod uwagę na ostatnim etapie wyboru gospodarza, to pojawiła się inicjatywa organizacji zimowych igrzysk w 2022 roku, wspólnie ze Słowacją. Pomysłodawcą był ówczesny prezes PKOl Piotr Nurowski.

„Twarzą” kandydatury był Kraków, gdzie planowano zorganizować zawody „lodowe”. W Zakopanem miała gościć część konkurencji rozgrywanych na śniegu, a po drugiej strony Tatr – konkurencje narciarstwa zjazdowego oraz freestylowe. PKOl oficjalną aplikację zgłosił 7 listopada 2013 roku. Wybór gospodarza nastąpił w lipcu 2015, ale wcześniej Kraków... wycofał się z walki.

Przeciwni organizacji igrzysk okazali się mieszkańcy stolicy Małopolski. 25 maja 2014 roku, przy okazji wyborów do Parlamentu Europejskiego, przeprowadzono w Krakowie referendum, a blisko 70 proc. głosujących opowiedziało się przeciw imprezie. Następnego dnia ówczesny prezydent miasta Jacek Majchrowski poinformował o zakończeniu starań o organizację igrzysk.

Niskie poparcie społeczne spowodowało wycofanie się także Oslo i Sztokholmu. Ostatecznie o igrzyska walczyły tylko Pekin i Ałmaty. Chińska kandydatura wygrała w głosowaniu 44:40.

Pomysł prezydenta Dudy 

We wrześniu 2023 roku ideę organizacji igrzysk w Polsce, tym razem letnich, poruszył ówczesny prezydent Andrzej Duda.

- Chcę z tego miejsca ogłosić, po konsultacjach, które odbyliśmy z szefostwem PKOl, ministrem sportu, jego współpracownikami, ze stroną rządową, że jest naszą ambicją i zamiarem, aby rozpocząć starania o letnie igrzyska olimpijskie w naszym kraju w roku 2036 - powiedział wtedy prezydent Duda.

Kolejny rząd, kierowany przez premiera Donalda Tuska, przesunął realizację pomysłu na lata 2040-44, biorąc pod uwagę m.in. wstępne decyzje, zobowiązania i deklaracje MKOl. Jesienią 2024 roku zapowiedziano powstanie „Strategii Rozwoju Polskiego Sportu 2040”, której finałowym elementem ma być wystąpienie do olimpijskiej centrali o prawo organizacji największej sportowej imprezy świata.

Strategia powinna wejść w życie w tym roku i ma być jednym z elementów tzw. mapy drogowej, która powinna doprowadzić do organizacji największej sportowej imprezy świata.

- Igrzyska w Polsce są możliwe, ale same igrzyska, które są oczywiście bardzo ważne, nie mają być celem samym w sobie, lecz mają być ukoronowaniem wielkiej zmiany, która doprowadzi, że będziemy bardzo aktywni, że każdego dnia będziemy chcieli uprawiać sport - powiedział w listopadzie ubiegłego roku minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki.

Ideę organizacji igrzysk w Polsce poparł także uchwałą zarząd PKOl, który upoważnił prezesa Radosława Piesiewicza do rozpoczęcia działań mających na celu zgłoszenie kandydatury do MKOl. W sobotę w Mediolanie ma dojść do spotkania prezydenta Karola Nawrockiego z kierującą od zeszłego roku MKOl Kirsty Coventry.

Liderem starań Polski o organizację igrzysk, „osią projektu” ma być Warszawa, ale zawody miałyby się też odbywać w innych częściach kraju.

MKOl planuje wyłonić gospodarzy letnich igrzysk, o które ubiegać ma się Polska, najwcześniej w 2028 roku. Organizację imprezy w obu terminach rozważają również m.in. Niemcy, Turcja, Indie, Katar czy Egipt. Wiele zależeć będzie też od tego, komu zostanie przyznana edycja 2036.

W 2028 roku letnie igrzyska gościć będzie Los Angeles, a cztery lata później australijskie Brisbane. 

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane