W rozmowie z Moniką Olejnik, Zbigniew Boniek zastanawiał się, w jakim celu próbowano wmówić, że były gwizdy na powitanie prezydenta Andrzeja Dudy.
- Pewnie ktoś chciał na siłę wmówić, że były jakieś wielkie gwizdy na powitanie pana prezydenta. Może oni rzeczywiście nie gwizdali. Było 50 tys. widzów. Nie wiadomo, kto gwizdał. Grano tym faktem przez kilka dni – mówił w TVN24 Boniek
Na łamach portalu niezalezna.pl informowaliśmy już o manipulacji mediów w związku z rzekomym incydentem na Stadionie Narodowym.
Na stronie gazeta.pl ogłosili, że kibice (nie mylić z lemingami, którzy zamiast grilla jednorazowo wybrali trybuny) gwizdami zareagowali na prezydenta Andrzeja Dudę przed meczem Lecha Poznań z Legią Warszawą. Brednia oczywista, ale nie takie już powielali im podobnie "obiektywni". O sympatii środowisk patriotycznych (z kibicami na czele) z politykami oddającymi hołd Bohaterom (z prezydentem na czele) nie trzeba wspominać.
CZYTAJ WIĘCEJ: Olejnik na tropie gwizdów... Uwierają ją wpisy prezydenta na twitterze
Dalej posunęły się również inne media. Choć prezydent Andrzej Duda przywitany został przez stadionowego spikera przed finałowym meczem o Puchar Polski, na filmiku zmontowanym przez Polsat News, mającym pokazywać wygwizdanie go przez kibiców widać oprawy stadionowe, które pokazywane były w… drugiej połowy meczu – ustaliła niezalezna.pl.
CZYTAJ WIĘCEJ: Prymitywna manipulacja Polsatu. Kadry po przerwie o gwizdach sprzed... meczu