Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Olimpiada bez rosyjskich lekkoatletów?

Tegoroczne igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro są coraz bardziej realne bez udziału Rosji. Moskwa udaje bowiem tylko, że walczy z masowo stosowanym dopingiem wśród swoich zawodników.

Autor:

Tegoroczne igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro są coraz bardziej realne bez udziału Rosji. Moskwa udaje bowiem tylko, że walczy z masowo stosowanym dopingiem wśród swoich zawodników. "Zawieszona Rosja może nie wrócić na igrzyska olimpijskie w Rio" - mówi Dick Pound, stojący na czele komisji badającej aferę korupcyjną i dopingową w rosyjskim sporcie.

13 listopada, w efekcie dochodzenia Światowej Agencji Antydopingowej Komisja Etyki Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych, wykluczyła Rosję ze wszystkich zawodów.

Rosjanie mieli oczyścić swój sport: nie tylko ukarać przyłapanych na dopingu, ale też wymienić struktury i podejrzanych ludzi w swojej federacji. Doping w rosyjskiej lekkoatletyce miał bowiem charakter systemowy i przeżerał tę dyscyplinę sportu.

Ale okazało się, że Moskwa pozoruje tylko działania. Działacze, którzy utrwalali korupcję i doping, wciąż są na stanowiskach. Dla światowej federacji to nie do przyjęcia. Twierdzą, że jeśli Rosjanie nie wezmą się do roboty, ich lekkoatleci nie wystąpią na tegorocznej olimpiadzie w Rio de Janeiro.


- Nie sądzę, żeby poświęcali cały swój czas i energię na dojście do miejsca, w którym powinni być. Wiedzieliśmy, że będzie to dla nich trudne, ale gdyby włożyli w to serce i duszę, to wszystko byłoby możliwe. Jesteśmy tu jednak po czterech miesiącach i oni przekonują się, że szansa odchodzi 

- twierdzi Dick Pound.

Autor:

Źródło: tvn24.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane