13 listopada, w efekcie dochodzenia Światowej Agencji Antydopingowej Komisja Etyki Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych, wykluczyła Rosję ze wszystkich zawodów.
Rosjanie mieli oczyścić swój sport: nie tylko ukarać przyłapanych na dopingu, ale też wymienić struktury i podejrzanych ludzi w swojej federacji. Doping w rosyjskiej lekkoatletyce miał bowiem charakter systemowy i przeżerał tę dyscyplinę sportu.
Ale okazało się, że Moskwa pozoruje tylko działania. Działacze, którzy utrwalali korupcję i doping, wciąż są na stanowiskach. Dla światowej federacji to nie do przyjęcia. Twierdzą, że jeśli Rosjanie nie wezmą się do roboty, ich lekkoatleci nie wystąpią na tegorocznej olimpiadzie w Rio de Janeiro.
- twierdzi Dick Pound.
- Nie sądzę, żeby poświęcali cały swój czas i energię na dojście do miejsca, w którym powinni być. Wiedzieliśmy, że będzie to dla nich trudne, ale gdyby włożyli w to serce i duszę, to wszystko byłoby możliwe. Jesteśmy tu jednak po czterech miesiącach i oni przekonują się, że szansa odchodzi