To kolejny niezbyt udany występ polskich skoczków. O podium nie mieliśmy co marzyć: Polacy byli daleko za nieoczekiwanym zwycięzcą - Austriakiem Michaelem Hayboeckiem, a także zdobywcami kolejnych miejsc: Norwegiem Danielem Andre Tande i Niemcem Severinem Freundem.
Dopiero piąty był faworyt zawodów i lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata - Słoweniec Peter Prevc.