Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Wygrał mistrzostwa, nie miał za co wrócić

„Takie mamy realia w Polsce jak się nie gra w piłkę lub w tenisa” - komentuje na Facebooku Igor Tracz, który zdobył dwa złote medale na Mistrzostwach Świata w wyścigach psich zaprzęgów.

Autor:

„Takie mamy realia w Polsce jak się nie gra w piłkę lub w tenisa” - komentuje na Facebooku Igor Tracz, który zdobył dwa złote medale na Mistrzostwach Świata w wyścigach psich zaprzęgów. Żeby wrócić do kraju, musiał sprzedać część sprzętu. Żadnego oficjalnego wsparcia nie uzyskał.

Podczas, gdy w czołowych mediach sportowych króluje piłka nożna i tenis, okazuje się, że Polacy w ostatnim czasie odnieśli spory sukces na arenie międzynarodowej. Igor Tracz i Agnieszka Jarecka zdobyli złote medale na Mistrzostwach Świata w wyścigach psich zaprzęgów Drydland – Kanada 2015.

Polak relacjonuje, że w bikejoringu (dyscyplina sportu zaprzęgowego rozgrywana na dystansach sprinterskich, w której jeden lub dwa psy ciągną rower połączone z nim liną z amortyzatorem) udało się wygrać po mocno wyrównanej walce, natomiast w rywalizacji zaprzęgów 4 psów nasza reprezentacja nie miała sobie równych. Igor Tracz wygrał wyścig nawet z największymi zaprzęgami.

Sportowiec podzielił się jednak swoimi uwagami na temat wsparcia ministerstwa, czy oficjalnych instytucji, na które nie mógł liczyć. Okazuje się, że musiał sprzedać część swojego sprzętu, żeby starczyło mu pieniędzy na powrót do Polski.

Spanie po znajomych, śniadanie czasem na kolanie, kombinowanie z transportem sprzętu, a i czasem z jego sprzedażą, dziś na przykład musiałem sprzedać trójkołowca na którym startowałem, bo by nie starczyło na powrót do domu, no ale takie mamy realia w Polsce jak się nie gra w piłkę lub w tenisa – relacjonuje udział w Mistrzostwach Igor Tracz.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,facebook.com

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej