- Mam nadzieję, że trafię na jakieś emocjonujące zawody. Jutro biegnie pani Kowalczyk, więc może będzie kolejny medal, być może złoty – mówił Leszek Miller.
Później jednak były premier ostro skrytykował bojkot igrzysk.
- Uważam, że nie warto łączyć polityki ze sportem. Nawoływanie do bojkotu olimpiady to relikt zimnej wojny i nie powinno się w tym uczestniczyć (...) Starajmy się oddzielić politykę od sportu. Jeśli sport ulega polityce, to jest źle dla sportu i dla polityki - przekonywał Miller.